czwartek, 29 grudnia 2011

Zimowa wiosna

Zima przywitała nas prawdziwą wiosną! Najpierw ciepły deszcz, wczoraj wiosenne słońce.
W kuchni na parapecie latała mucha, trochę zaspana, ale trudno jej się dziwić dopiero co wstała ze snu zimowego i to wyjątkowo krótkiego J
W tę piękną słoneczną pogodę nawet mnie naszła chęć wybudzenia się z zimowego, poświątecznego snu i robienia wiosennych porządków. Oczywiście szybko ją porzuciłam i zamiast sprzątać poszłam na spacer do lasu.
Powietrze pachniało wiosną, małe roślinki zaczęły puszczać zielone listki, trudno uwierzyć, że to dopiero grudzień. W całej tej atmosferze brakowało tylko tańczących motyli, więc na przywołanie wiosny zaprezentuję komódkę z motylkami, może i one się niedługo pobudzą.



1 komentarz:

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.