niedziela, 25 września 2016

Kolejna publikacja i lato, które nie chce odejść

Ten projekt sprawił mi wiele przyjemności - miałam postarzeć trzy sosnowe stołki. Dwa z nich pomalowałam, jeden ze spękaniami, drugi przetarłam, natomiast trzeciemu poświęciłam trochę więcej uwagi. Zawsze podobało mi się drewno, które poddane zostało strukturyzacji (szczotkowaniu). Profesjonaliści robią to za pomocą specjalistycznych maszyn lub okropnie drogich szczotek, ja użyłam zwykłych szczotek, które nałożyłam na wiertarkę (wersję damską, czyli dużo mniejszą od tradycyjnej). A efekt był taki:


To jeszcze przed ostatecznym szlifowaniem i woskowaniem. Jak stołek wygląda ostatecznie, możecie zobaczyć w najnowszych Czterech Kątach.




Niech Was nie zmyli ta Gwiazda Betlejemska koło magazynu. Jeszcze nie szykuję się do świąt, po prostu kwiaty te pojawiły się już w hurtowniach. Ja swój dostałam w prezencie, bardzo mi się podoba, więc stanął w salonie na honorowym miejscu.
Tymczasem lato w moich okolicach nie chce odejść. To prawda, że noce są chłodne, ale w ciągu dnia wciąż świeci słońce. A rośliny na balkonie szaleją - kwitną, owocują, tak jakby lato nie miało w tym roku odejść szybko i tego Wam i sobie życzę :)



Dziękuję za odwiedziny i wciąż zachęcam do wzięcia udziału w zabawie blogowej TU lub TU

Ściskam Was serdecznie,
Edyta

wtorek, 20 września 2016

Candy po raz drugi

Witajcie, wielu z Was zrezygnowało z udziału w naszej zabawie (TU) ze względów logistycznych - wyjazd do Warszawy na warsztaty nie zawsze może wchodzić w grę. Dlatego postanowiłam dla tych osób przygotować oddzielną nagrodę - również preparaty marki Autentico.


 Srebrny wosk, farba i jednoskładnikowe medium do spękań, więc chętnych na drugą zabawę proszę o pozostawienie komentarza pod tym postem i umieszczenie tego zdjęcia na swoim blogu. Zabawa trwa, tak jak tamta do 11 października. Reasumując ten kto chce zgarnąć dwie nagrody (preparaty i warsztaty) zapisuje się TU, a ten kto chce tylko preparaty zapisuje się pod tym postem. Nie można brać udziału w obydwóch zabawach.

Ponownie zapraszam do zabawy i serdecznie ściskam,
Edyta

niedziela, 11 września 2016

Candy, candy, candy!!!

Zgodnie z obietnicą z poprzedniego posta ogłaszam zabawę blogową! Trochę nietypową, ponieważ tym razem, aby wziąć w niej udział trzeba zapisać się na dwie zabawy. Jak to możliwe? Już tłumaczę. Otóż to podwójne candy organizuję razem z Małgosią z Pracowni Dekudeku. Ja mam do rozdania produkty Autentico.


1. Autentico Terrapieno 3D, pasta strukturalna;
2. Wosk do drewna w kolorze złota;
3. Art Medium, medium do transferów;
4. Farba kredowa w kolorze Old Gold.

Natomiast Małgosia zaprasza Was na darmowe warsztaty z malowania farbami kredowymi.



Chętnych na te prezenty zapraszam do:

  •  pozostawienia komentarza z chęcią wzięcia udziału w zabawie pod tym postem oraz na blogu Małgosi http://dekudeku.pl/blog/;
  • umieszczenie podlinkowanych banerów - mojego i Małgosi na swoim blogu;
  •  będzie mi bardzo miło jak zostaniecie obserwatorami mojego bloga i polubicie fanpage na facebooku TU, ale nie jest to konieczne;
  • zabawa trwa do 11 października 2016 r.do godziny 23:59.
MODYFIKACJA ZABAWY W DNIU 20 WRZEŚNIA: Kochani, każdego, kto ze względu na odległość nie może wziąć udziału w tej zabawie  zapraszam po prezent TU

Zapraszam serdecznie i pozdrawiam,
Edyta

poniedziałek, 5 września 2016

Publikacja w Magnolii i zapowiedź zabawy blogowej

Mój balkon doczekał się publikacji w miesięczniku Magnolia! Radość jest potrójna, bo mojego autorstwa jest projekt, stylizacja i zdjęcia. A wszystko to możecie zobaczyć i przeczytać we wrześniowym numerze Magnolii.



Zachęcam Was do lektury i czerpania inspiracji całymi garściami.

Czas wytłumaczyć Wam moją nieobecność w blogowym świecie. Otóż, mimo Waszych ciepłych słów i życzeń szybkiego zakończenia remontu (za co bardzo dziękuję :) - ten nie nastąpił. Ciągle mam w domu bałagan, wciąż nieskończona łazienka i kolejne poprawki. To powoduje, że nie mam chęci na nic, a życie w ciągłym bałaganie bardziej męczy niż cieszy. Z tego wszystkiego wyjechałam na krótki urlop i odcięłam się od wszystkiego - kilka dni bez internetu, maili, bloga, facebooka itp. Takie oczyszczenie umysłu na łonie natury. Polecam wszystkim zestresowanym. A po powrocie niestety trudno wciągnąć się rytm pracy. Zamiast tego uciekam na balkon. Tam znajduję wytchnienie, bo ku mojej uciesze roślinki nic nie robią sobie z remontu, pięknie rosną i owocują.




Aby zadośćuczynić mojej nieobecności i podziękować Wam, za to, że mimo wszystko tu zaglądacie i bardzo mnie wspieracie, postanowiłam zorganizować zabawę blogową. Jednak o tym czego będzie dotyczyła dowiecie się w następnym poście, w najbliższą niedzielę.

Do zobaczenia!
Edyta

niedziela, 7 sierpnia 2016

DIY - lampa Edison

W tym roku nie mam szczęścia cieszyć się latem. Remont niemiłosiernie się przeciąga i niestety nawet w weekend nie mamy czasu nawet na krótki wypad. Dlatego cieszę się małymi rzeczami, np. smakiem ulubionych borówek amerykańskich. Ciekawa jestem czy też je lubicie?


Warunki nie pozwalają mi również na większe prace i realizację moich projektów, ale pomału zaczynam coś robić. Na przykład powstała lampa do sypialni córki. Z pewnością znacie bardzo modne ostatnio lampy z żarówkami typu Edison. Córka bardzo chciała, aby właśnie taka żarówka zawisła nad jej łóżkiem. Jak rozejrzałam się po sklepach internetowych ich ceny mnie przeraziły. W obecnej sytuacji, gdy na remont przeznaczyliśmy już sporą część budżetu musiałam wymyślić coś zdecydowanie tańszego.  Na szczęście w domu miałam kabel z przełącznikiem po starej lampie podłogowej, wystarczyło dokupić oprawkę i żarówkę. Koszt lampy wyniósł 15 zł!


  I voilà!


A wykonanie jej jest banalnie proste.


Na końcu kabla montujemy oprawkę.


I wkręcamy żarówkę. Oczywiście moja lampa nie jest tak ładna jak oryginalne, ale i tak jestem z niej zadowolona. I gdy tylko zachodzi słońce....


... zapalamy jego namiastkę.


Życzcie mi szybkiego zakończenia remontu :)

Tymczasem ja Wam życzę miłego, niedzielnego wieczoru!
Edyta


niedziela, 31 lipca 2016

Spacer po łące

Dziś zapraszam na spacer po łące. Znajduje się ona blisko mojego miejsca zamieszkania, co znaczy, że również w mieście można znaleźć takie miejsca.











Uwielbiam chodzić na letnie spacery, oczywiście nie sama. Zgadnijcie, kto mi towarzyszy?


Ja fotografuję motyle, a ona mi je przegania, zabawa jest przednia :) 

Pozdrawiam,
Edyta

niedziela, 24 lipca 2016

DIY - sukulenty w szkle

Dziś będzie o tych pięknych roślinach...


Ale zanim o nich, to chciałam Was przeprosić za środową nieobecność i brak inspiracji. Niestety nie mam gdzie robić fotek, bo moja pracownia wygląda tak:


Tak, mam remont i nic nie zapowiada tego, że szybko się skończy :(

Więc muszę korzystać ze zdjęć, które mam. Na dziś przygotowałam krótki kursik jak umieścić sukulenty w szkle, żeby przetrwały. Jak wiecie te rośliny nie lubią dużo wody, więc nie można dopuścić, aby ich korzenie w niej tonęły. Najpierw więc wsypujemy do słoja granulat, czyli keramzyt.


Następnie ziemię.


Później wsadzamy roślinkę i delikatnie ją podlewamy.

 

Na koniec możemy włożyć kamienie i mech chrobotek, aby dekorację uatrakcyjnić i to już koniec!

Moje dwa słoje wyglądają tak:




Na dziś już tyle, niestety pewnie w środę znów nie będzie inspiracji. Ale niedługo remont się skończy i spróbuję Wam te braki wynagrodzić, może nawet jakąś zabawą blogową...

Pozdrawiam,
Edyta