lipca 22, 2021

Jak stworzyć tanim kosztem taras w stylu boho?

Jak stworzyć tanim kosztem taras w stylu boho?

 Nie wyobrażacie sobie jaka jestem szczęśliwa, że nareszcie mogę spokojnie posiedzieć na tarasie. Ba! Mogę go urządzać, dekorować, a po rozłożeniu basenu nawet się na nim wykąpać! :)


Co prawda jeszcze nie jest wykończony - brakuje płytek, więc trochę straszy gołym betonem, ale ja i tak jestem zachwycona, ponieważ rok temu wyglądał tak.

A w tym mogę już wystawić nie tylko leżaki, ale również kwiaty i dekoracje.

Styl boho na tarasie

Jak pokazałam powyższe zdjęcie siostrze to powiedziała, że wygląda jak na Bali. Niestety nie wiem czy to prawda, bo nigdy nie miałam okazji odwiedzić tej wyspy, ale rzeczywiście chciałam mieć trochę egzotyki w tym miejscu. 

Po pierwsze - egzotyczne rośliny

Zaczęłam od kwiatów - to moje domowe rośliny, które są ze mną od dawna. Zawsze pięknie zdobiły mieszkanie, ale tu wyglądają wręcz zjawiskowo i bardzo dobrze się czują, bo na tarasie słońce jest tylko przed południem. Z pewnością coś jeszcze  z domowych roślin dostawię, a wokół tarasu posadzę rośliny o dużych liściach, takie, które najbardziej przypominają egzotyczne piękności - kanny (jedną już mam), paulownię, paprocie, trawy, rącznika. Ale to dopiero jesienią tego albo wiosną przyszłego roku.


Obok tarasu rośnie już co prawda miskant olbrzymi, ale jeszcze mu daleko do tego, by można go otwarcie nazwać "olbrzymim", więc prawie go nie widać (jest za draceną, ten jaśniejszy listek w tle). Mam jednak nadzieję, że w przyszłym roku, będzie zasługiwał na swoją nazwę. :)

Meble w stylu boho

Większość z nas doskonale wie jak powinny wyglądać meble w stylu boho -  wykonane z naturalnych materiałów (drewna, wikliny, rattanu), ręcznie zdobione w misterne etniczne wzory. Najlepiej, żeby pochodziły z jakiegoś dalekiego miejsca i były wytworem tamtejszych rękodzielników. Niestety nie mogę sobie w tej chwili pozwolić na tak wyrafinowane wyposażenie tarasu, więc skupiłam się na dodatkach. Zwykłe leżaki przykryłam kocami z frędzlami. Na jeden stołek położyłam poduszkę odpowiadającą temu stylowi, a drugi pomalowałam w mandale. Oba służą nam za podnóżki. 
 
 
 Najmniej do tego stylu pasuje zrobiony przez nas stolik z plastra drewna, ale  nie chcę się go pozbyć. Poza tym łączy on poniekąd styl boho z otaczającym nas leśnym krajobrazem.



Dekoracje w stylu boho

Wiadomo, że jak się chce jakiejś przestrzeni nadać określony charakter, to dodatki i ozdoby są niezastąpione. W moim przypadku ogromną rolę pełnią osłonki na doniczki i latarenki. 


Plecione dekoracje zawsze kojarzą się z rękodziełem, a świecznik ze słoika dzięki sznurkowi zyskał nowy wygląd, pasujący do stylu tarasu. Taką dekorację łatwo zrobić w kilka minut.

Jak zrobić latarenkę w stylu boho

Szczerze mówiąc pomysł wykiełkował, gdy pewnego sobotniego ranka zapowiedzieli się na wieczór goście.  Wówczas niewiele miałam jeszcze na wsi dekoracji, a tym bardziej świeczników, które można by wieczorem ustawić na tarasie. Sebastian pojechał po spożywcze zakupy, a ja w tym czasie wzięłam duży słoik (taki do kiszenia ogórków), sznurek i nożyczki.




Ze sznurka odcięłam 8 kawałków sznurka trzy razy dłuższych od wysokości słoika. Związałam je  po dwa tak, by powstał krzyż o równych bokach. Centralnie na miejsce wiązania ustawiłam słoik.


I w tym momencie padła mi bateria od aparatu. Niestety nie mogłam czekać aż się naładuje, bo spodziewaliśmy się gości, dlatego skończyłam latarenkę nie robiąc zdjęć. Na szczęście kiedyś już pokazywałam podobną dekorację, więc instrukcję zilustrowaną zdjęciami możecie zobaczyć TUTAJ, a ja tym czasem postaram się ją opisać.
Mniej więcej równo z brzegiem dna słoika związałam sznurki leżące tuż obok siebie. Następnie  wiązałam po jednym sznurku z każdego ramienia krzyża ze sznurkiem z ramienia leżącego najbliżej. W ten sposób na słoiku powstał wzór rombu.


Owinęłam górę słoika, ukrywając gwint. Sznurki związałam tworząc frędzelki. Do środka wsypałam piasek, włożyłam świecę i ułożyłam muszelki. Prawda, że proste? Zdradzę Wam, że znajomym bardzo się podobał, do tego stopnia, że muszę im zrobić taki sam. :) 

Egzotyczne zwierzęta

Na Bali z pewnością można spotkać wyjątkowe zwierzęta, u mnie raczej mieszkańców ciepłych klimatów nie ma. Najbardziej egzotyczne są koty, ale one pochodzą z przeciwnego kierunku, z Syberii. ;) A właściwie z Łodzi, ale ich przodkowie, być może gdzieś tam w tej zimnej krainie mieszkali.




O tej porze roku często przylatują motyle. Jeden z nich jest tak duży i piękny, że z pewnością mógłby być wzięty za egzotycznego przedstawiciela swojego gatunku. To rusałka żałobnik.
 



 Czasem pojawiają się groźniej wyglądające owady. 



Ciepły beton przyciąga też jaszczurki, czy to maleństwo nie wygląda egzotycznie?
 

 
Tak sobie myślę, że w kwestii owadów, płazów i gadów więcej egzotyki mi nie trzeba. :)

Pozdrawiam Was i życzę udanych wakacji! 
Nieważne czy na Bali, czy na własnym tarasie. :)
 
Edyta
 



czerwca 21, 2021

Wiejski ogród i dom w wiosennej odsłonie

Wiejski ogród i dom w wiosennej odsłonie

 Wiem, wiem... dawno mnie tu nie było. Przepraszam wszystkich regularnych odwiedzających i tych co zaglądają od czasu do czasu. Nie będę się tłumaczyć, bo pewnie wiecie lepiej niż ja, że życie pędzi, a człowiek ma coraz mniej czasu na przyjemności. 

Wiosna w ogrodzie

Ale do rzeczy - dziś pierwszy dzień lata, a ja nie pokazywałam Wam jeszcze wiosennej wersji ogrodu. A działo się w tym roku naprawdę wiele. Pierwszy raz tulipany, narcyzy, szafirki, żonkile i inne wiosenne cebule pokazały się w pełnej krasie.








Różnica w porównaniu z zeszłym rokiem była kolosalna, i to nie tylko dlatego, że dokupiłam trochę cebul. Stało się tak przede wszystkim dlatego, że nie przychodzi do nas już sarna, która zjadała mi wszystkie wiosenne (i nie tylko) kwiaty. To znaczy nadal ją widujemy na polu za domem, ale naszego ogrodu nie odwiedza. Nie wiem dlaczego, być może odstraszają ją dzwonki wietrzne, które wiszą na ganku. 

 

Chociaż nie jestem do końca przekonana, że zwierzyna się ich boi, bo nie przeszkodziło to pani zającowej urodzić i zostawić malucha w naszym ogrodzie. :) Piękny widok, ale na miesiąc ogromna część ogrodu została wyłączona z użytku, bo nie chcieliśmy malucha i jego mamy stresować swoją obecnością. 

Muszę przyznać, że życie na wsi bardzo mnie zaskakuje. Tu mamy naturę na wyciągnięcie ręki. Można ją podziwiać nieustannie. Sami zobaczcie.




To są widoki uchwycone z tarasu, niby krajobraz zawsze ten sam, a jednak codziennie inny.

Wiosenne dekoracje domu

We wnętrzach natomiast niewiele się dzieje, bo całą energię poświęcamy ogrodowi. Od czasu do czasu tylko coś poprzestawiam, skręcę jakiś wianek lub ułożę bukiet z ogrodowych i polnych kwiatów.














 

Za to ogród pięknieje z każdym dniem. I daje nam już plony. Teraz głównie są to zioła i kwiaty, ale z nich można zrobić pyszne rzeczy, np. sałatkę.

Wykorzystuję wszystko co znajdę w ogrodzie, nawet jeśli sama tego nie posiałam. Tutaj na przykład są dzikie bratki (uwielbiam je, i za urodę, i za smak) oraz krwawnik (muszę przyznać, że smak liści krwawnika bardzo pozytywnie mnie zaskoczył). 

Obecnie w ogrodzie powstaje warzywnik, ale to jest temat na inny post, a dziś na zakończenie kilka kadrów wiosennego ogrodu.









Cudownego początku lata!

Edyta



Copyright © Jabłoniee , Blogger