08:56

Malowane piórka

To był koszmarny tydzień - wiem nie powinnam tak zaczynać posta, ale był taki i nic nie mogę na to poradzić. Złapała mnie jakaś okropna grypa, która totalnie zwaliła mnie z nóg. Szczęście w nieszczęściu, że małżonek się mną opiekował, nawet kupił mi kwiatki (a 8 marca dopiero w czwartek :) i przynosił posiłki do łóżka :)


Tak więc choroba i praca (niestety musiałam pracować, na szczęście z domu), pochłonęły cały mój czas i zjadły całą kreatywność. Nie mam więc za wiele Wam do pokazania. Udało mi się jedynie namalować trzy piórka.



To wszystko na co było mnie stać. Niestety nie mogłam nawet zrobić zdjęć w aranżacji, bo zwyczajnie nie mam siły, ale mam nadzieję, że niedługo pokażę jak wyglądają w ramkach i w salonie. :)

Pozdrawiam,
Edyta

11 komentarzy:

  1. Piórka to wdzięczny temat ... mnie się marzy malowanie na piórach. Na razie muszę je zdobyć!
    Zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetny pomyśl 👍🏻Ty nie powinnaś mieć problemy ze zdobyciem piór, tam u Was chyba jest ich mnóstwo?

      Usuń
  2. Piękne są te piórka, życzę zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Absolutnie cudowne te pióra! Brawo! I zdrówka życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne i subtelne obrazki! Nie poprzestań na tych, bo nie warto marnować takiego talentu. Z niecierpliwością czekamy na więcej zdjęć piórek, tych już powieszonych w ramkach! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne piórka. Życzę dużo zdrówka. Ja też jestem w trakcie kuracji antybiotykami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne pióra, zdrówko Edytko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obrazki mowia same za siebie i nie potrzebuja aranzacji. Sa piekne ;) duzo zdrowia zycze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super te piórka. Idealne do białej ramki na ścianę. prosto i elegancko

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger