12:07

DIY - obraz z mchu

Zanim przejdę do posta pochwalę się wieściami ze wsi - mamy pozwolenie na budowę! Jestem przeszczęśliwa. :) Okazuje się, że urzędy mogą być sprawne i przyjazne, my nie czekaliśmy nawet wyznaczonego czasu :) A teraz do rzeczy:

Zrób to sam - panel z mchu


Zima to czas kiedy niemal wszystkim brakuje zieleni. Ja mam na to sposób - mój dom zapełniam roślinami. Zresztą, dobrze o tym wiecie :) Niestety brakuje mi miejsca na kolejne kwiaty, zwłaszcza w sypialni, gdzie mieści się nie tylko łóżko, ale i biurko, regały z książkami, komoda, itd., itd. Ponieważ niedawno kupiłam sporą ilość mchu chrobotka, postanowiłam jego nadmiar wykorzystać na dekorację.


Jak zrobić taki zielony obraz z mchu?


Przygotuj: drewniane pudełko bez pokrywki (moje to pozostałość po zestawie kosmetyków), siatkę hodowlaną (u mnie to pozostałość po mojej fascynacji dekoracjami z siatki), sekator (powinny być cążki do cięcia metalu, ale je zgubiłam, pewnie zostały na wsi), taker tapicerski, nożyczki i oczywiście mech chrobotek.


1. Z siatki wycinamy kwadrat, każdy jego bok powinien być mniej więcej o centymetr dłuższy z każdego boku pudełka.


2. Następnie wkładamy siatkę do pudełka zawijając jej boki do wewnątrz. Z każdej strony przymocowujemy ją takerem (wystarczy zszywka na bok).


3. Następnie utykamy mech w oczka siatki. Jeśli dany kawałek mchu jest za długi skracamy go nożyczkami.


I to już, dekoracja gotowa! Można ją powiesić na ścianie lub ustawić na półce.



Co to jest mech chrobotek?

To tak naprawdę porost, który rośnie w kilku miejscach Europy, m.in. w Polsce. U nas jest pod ochroną, więc nie wolno go zbierać. Na szczęście chrobotek dostępny jest w wielu sklepach, a do tego jest tani (około 6 zł/100 g). Nie ma co szukać go w lesie i niszczyć przyrodę, szczególnie, że naturalny nie ma takich pięknych kolorów - barwy to efekt farbowania. Kupiony mech jest również zaimpregnowany, najczęściej gliceryną, dlatego długo zachowuje ładny wygląd. Po tych zabiegach mech nie jest już żywą rośliną, nie potrzebuje zatem żadnych prac pielęgnacyjnych - nawożenia, podlewania (wystarczy mu powietrze o wilgotności około 40 %, by zachował jędrność). Chrobotek działa jak osuszacz i nawilżacz powietrza w jednym - pochłania nadmiar wody z powietrza, a gdy we wnętrzu robi się za sucho - oddaje ją. Jak widzicie nasz bohater ma same zalety, więc dekorujcie nim i swoje domy. :)

Buziaki,
Edyta

PS. A tak naprawdę cała afera o to, że moja krowa potrzebowała pastwiska, hi, hi.

5 komentarzy:

  1. A co na to Twoje koty ? Mój rudzielec byłby mocno zainteresowany. Fajny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  2. pomysł genialny, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha ps najbardziej mi sie podobalo! Xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjny pomysł - na pewno zrobię:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger