Gdzie jesteś? W ogrodzie!



Taką tabliczkę sobie namalowałam. Pomysł powstał z tęsknoty właśnie za ogrodem. Te kilka godzin w tygodniu to tak mało. Zawsze jak stamtąd wyjeżdżamy, to serce mi się kraje. Tłumaczę sobie, że i tak mam szczęście, że inni nawet tego nie mają, ale tak chciałabym skraść jeszcze kilka chwil, by móc pobyć z moimi roślinami. Za mało czasu im poświęcam, więc ogród jeszcze nie przypomina prawdziwego ogrodu, o jakim marzę. To wciąż pole z samosiejkami i wielką plażą po koparce.


Ale coś się zaczyna dziać. Pięknie wyglądają truskawki. Mają ozdobne, różowe kwiaty, więc poletko przypomina rabatę kwiatową.



 Rosną warzywa, marnie, bo podlewamy je raz w tygodniu, ale żyją. :)


Zakwitł powojnik, prezent od syna. Posadzony w tym roku. 


Niestety nie zdążyłam pomalować podpórki. Teraz już tego nie zrobię, bo mocno się jej uchwycił i pojawiły się kolejne pąki. :)


Powstaje coś na kształt rabat.
Tu sukulentowa, jeszcze nie wypielona i nie całkiem skończona. 


Obok rozchodników okazałych posadziłam rojniki. 


A tu rabata biało-zielona. Nawet zakwitła jedna kokoryczka.


Jak już pisałam nasz ogród przypomina pustynię. Tu naprawdę rzadko pada. By zmienić nieco klimat marzy mi się malutki staw, ale póki co...
... rośliny wodne rosną w wanience. Z tego "jeziorka" chętnie korzystają owady i ptaki. Lubią tu przylatywać na drinka ;) Dlatego pływają w nim korki do butelek na wino, na takiej "łódeczce" mogą sobie usiąść i bezpiecznie się napić. Co tydzień wymieniam wodę, by miały świeżą. Tu przed wymianą.


 

Jest jeszcze coś, co bardzo mnie cieszy - to nasza choinka. To był prawdziwy eksperyment. Kupiłam na Boże Narodzenie świerk w donicy. W domu stał krótko, zaledwie kilka dni. Do wiosny przeczekał na balkonie. Później posadziliśmy go w ogrodzie i to my czekaliśmy na znak, czy się przyjmie. Długo czekaliśmy, ale nie zawiódł nas. :)


Po przekwitnięciu kwiatów cebulowych zrobiło się pusto, więc by w ogrodzie coś kwitło kupiłam dwa kosmosy podwójnie pierzaste. Ale co to są dwa kwiatki na 2 tysiącach m kw.? :( 
Nie wyobrażam sobie jednak kupna 10, 20 szt., to były koszt 60-120 zł. I to kwota wydana na jeden gatunek, który by zagospodarował malutki fragmencik ogrodu, a gdzie reszta?


Dlatego postanowiłam wysiać nasiona. Prawda, te kwiatki zakwitną dopiero w przyszłym roku, ale warto poczekać. Między innymi posiałam moje ukochane łubiny. Teraz to łubineczki, mają takie urocze małe listki. We wrześniu posadzę je do ogrodu, a w przyszłym maju lub czerwcu powinny zakwitnąć.


Uwielbiam je, dlatego pojawiły się na tabliczce "Jestem w ogrodzie".


 
Za rok będzie pięknie... A tymczasem pozdrawiam Was naszym przyszłym widokiem z salonu, tu prawie nic nie trzeba zmieniać. :)


To jego wiosenna odsłona, jesienną mogliście zobaczyć TUTAJ

Edyta

Komentarze

  1. Widać,że kochasz swój ogród, tak miło o nim piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację, kocham go. :)Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Piekny ten ogrod :)
    A za rok bedzie wygladal jeszcze lepiej ;)
    Na cuda trzeba troche poczekac ale warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pięknego mu daleko, ale staram się jak mogę :) Też myślę, że warto poczekać, za kilka lat się odwdzięczy. :) Pozdrawiam.

      Usuń
  3. cudny ogród zzdroszcze tego kawałka ziemi ja musze sie zadowolic balkonem lub sadzeniem roslin pod blokiem. pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie długo na niego czekałam, przez ponad 20 lat musiałam zadowalać się balkonem, więc i Ty nie trać nadziei:) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Edytko powolutku i zrobi się z czasem zielono, kolorowo, pięknie. Roślinki niestety ale kosztują-sama wiem bo często coś kupuję na działkę. Niestety u nas też rzadko pada i często jest tak że coś posadzimy i niestety uschnie. Woda kranowa też średnio służy podlewaniu bo wiadomo że jak gorąco a dawka wody przyjdzie zimna to kiepsko taki prysznic działa. Prawde mówiąc polecam Ci pomalować podpórkę powojnika bo za rok już tym bardziej tego nie zrobisz jak się bardziej rozrośnie. Ja kupiłam w obi metalowa pergolę za 20zł świetna sprawa i pnie się po niej a i nie rdzewieje bo już 3 rok stoi cały rok. Trzeba również pędy samemu trochę prowadzić-ja tego nie zrobiłam i mam kawałkiem prawdziwy gąszcz a gdybym zajęła się nim jak należy pewnie juz pół pergoli by zajął. Na łubiny równiez choruję, może za rok gdzieś zakupię już sadzonki, mam jedną piwonię i chcę więcej, lubię stare kwiaty z babcinych ogrodów. Moja działka ma troszkę lepiej jak 3tys mkw i wiem ile trzeba roślin, powoli jak już stanie Wasz dom, garaż, altanka to też trochę miejsca zajmie jak i u nas. Ale to i tak spory kawałek ziemi. Tabliczka piękna, taka delikatna. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za te słowa pociechy i dobrych rad. Nie mam wyjścia muszę lać wodą z wodociągu, bo nie mam jak zbierać deszczówki. Na szczęście rośliny jakoś to znoszą. Stają się też coraz bardziej odporne na suszę.

      Usuń
  5. Edytko jak na tak rzadkie wyprawy, to i tak dużo już zrobiłaś/posadziłaś :).

    Macie dużą działkę więc powolutku do celu i będzie pięknie :).

    Cudną okolicę wybraliście :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam napisać o tabliczce :). Cudna jest :).

      Usuń
    2. Dziękuję za miłe słowa. Właściwie to i bez mojej ingerencji jest tam pięknie, ale taka natura człowieka, że i tak chce coś poprawić. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.