Szczęśliwego Nowego Roku!
Tak szybko ten rok minął. Uważam go za dobry czas, u mnie przede wszystkim spokojny, kreatywny, rodzinny i pełny pasji. Robiłam to co lubię - uprawiałam ogród, pływałam, odkryłam dwie nowe pasje. O jednej już pisałam - to pływanie na SUP-ie, a druga jest wynikiem moich poszukiwań techniki lepienia bez wypalania. Kocham ceramikę, ale to bardzo drogie hobby. Niestety nie mam nieograniczonego dostępu do wypałów, więc postanowiłam spróbować lepienia z masy samoutwardzalnej. Oto pierwsza powstawała w ten sposób rzecz - świąteczny miś.
Co prawda lepienie z tej masy nie jest tak fajne jak z prawdziwej gliny, ale za to dekorowanie jest dużo łatwiejsze. Ogólnie uważam, że jest to ciekawa alternatywa dla ceramiki. Miś powstał na podstawie rysunku z puszki na ciasteczka. Ciekawa jestem czy Wam się podoba?
Kochani życzę Wam, aby nadchodzący rok był dla Was cudowny, spokojny, kreatywny, a przede wszystkim, żebyście przeżyli go w doskonałym zdrowiu!
Edyta






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.