Piękna, słoneczna, choć nieco zimna jesień nastała, a w moich pracach wciąż jej nie widać... Zrobiłam sobie w domu dekorację, mając nadzieję, że wreszcie kolory i klimat jesienny natchną mnie do pracy.
W aranżacji udział wzięły szyszki zbierane przez cały rok, nie tylko w Polsce, najtańszy wrzos, liście i kora z pobliskiego lasu, wianki. W korę brzozy odziałam doniczkę oraz szklany lampion.
Niestety i ta dekoracja nie pomogła, w tym roku nie zrobiłam jeszcze nic jesiennego, a takie piękne serwetki odstałam:
Jedynie zamówiona miseczka w śmieszne kociaki ma troszkę jesienne barwy (no dobrze, lekko naciągane).
Wiaderko miało być jesienne, ale biało srebrne bardziej mi pasowało.
A u Was jak z jesiennymi motywami? Powstało już coś?
Ja może w tym tygodniu przygotuję coś w stylu zeszłorocznej szkatułki: http://decoupagejabloniee.blogspot.com/2012/10/przekorna-jesien.html
Bo w końcu mogę sobie pisać, że jesień jest przygnębiająca, ale ona przecież bywa niezwykle piękna, zwłaszcza w lesie.
Na koniec chcę Wam bardzo podziękować za przemiłe komentarze oraz witam serdecznie nową obserwatorkę. Dziękuję i życzę miłego, jesiennego wieczoru,
Edyta