Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowana porcelana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowana porcelana. Pokaż wszystkie posty
Malowania ciąg dalszy

Malowania ciąg dalszy

Violka w komentarzu pod ostatnim postem zwróciła uwagę na filiżankę z kotkami i tym samym uświadomiła mi, że jeszcze ich Wam nie pokazywałam. Szybko naprawiam mój błąd.



Na razie filiżanki są trzy, ale mam zamiar pomalować cały komplet, czyli 6 sztuk.

A skoro już jesteśmy przy kompletach to pokażę Wam drugą filiżankę, która stanowić ma parę z fliżanką we fiołki malowaną ( pokazywałam ją TU).


Jak macie ochotę pomalować sobie np. kubek to zapraszam na wspólne malowanie, które odbędzie się podczas święta czasopism już w najbliższą sobotę. Szczegółu (TU) Będzie wiele atrakcji, więc nie przegapcie tego :)

Zawsze staram się, żeby w moim domu były kwiaty, ale wiosną jest ich wyjątkowo dużo. Swoją urodą i zapachem są wstanie wprowadzić mnie w dobry nastrój nawet gdy mam podły dzień :)





Mam nadzieję, że i Wam poprawiłam tymi zdjęciami nastrój, szkoda, że nie mogę podzielić się z Wami zapachem konwalii.

Pozdrawiam,
Edyta

Dziś rzecz będzie o kocie

Dziś rzecz będzie o kocie

a właściwie o trzech kotach. Te zwierzęta bardzo często pojawiają się w moich pracach, bo... sami wiecie, to cudowne stworzenia. Zwłaszcza jedno z nich, to które właśnie leży mi na kolanach. I chociaż ciężko się w tej pozycji pracuje, a kocica co chwilę domaga się pieszczot - nie zrzucę jej pod żadnym pozorem. Tak to już jest, że kot rządzi człowiekiem i robi to z niesamowitym wdziękiem :)


Kociak na powyższym zdjęciu jest  MDF-u. Pomalowałam go na czarno, ale mam co do niego jeszcze inne plany.
Powstał też komplet kubeczków z kotami.



Kubeczki mają z tyłu takie napisy:


Mogą być zaproszeniem np. na ... wspólne wyjście do klubu fitness :)

Wczoraj w wybranych sklepach Empik odbyły się warsztaty malowania akwarelą. Udało mi się na nie wybrać. Pierwszy raz od szkoły podstawowej malowałam tą techniką i powiem szczerze bardzo mi się podobało. Niestety zajęcia trwały tylko godzinkę i czuję, że mój obrazek jest niedokończony, ale mężowi tak się spodobał, że poprosił mnie abym go oprawiła.


Może kiedyś kupię sobie komplecik tych farb i dokończę moje dzieło :)

Pozdrawiam,
Edyta
Porcelanowa filiżanka

Porcelanowa filiżanka

W mnie trwa remont, więc nie mogłam wejść nawet do pracowni, o robótkach nie ma mowy. Udało mi się tylko pomalować znalezioną przypadkiem przed remontem filiżankę. Uwielbiam malować porcelanę, szkoda, że tak mało mam na tę przyjemność tak mało czasu.



Korzystając z wolnej chwili podziwiałam w internecie porcelanowe cuda. Zobaczcie co ciekawego znalazłam TU.

Podrawiam,
Edyta
Malowane kubki, dziecięcy wieszaczek i poduszka.

Malowane kubki, dziecięcy wieszaczek i poduszka.

Dziś będzie wiosennie i kolorowo, bo pogoda znów nas rozpieszcza i sprawia, że chce się kolorowe rzeczy tworzyć :) Najpierw trochę kwiatów i słońca dla Was, szczególnie dla Tych u których zima ciągle trzyma:)


A teraz moje wytworki - kubek w kolorowe kociaki:



Trzy kubki dla małej rodzinki:


Kolejne kubki tym razem z białymi kociakami:





Moja kocica nie daje mi pracować. jak tylko biorę się do robienia zdjęć zaraz jest w pobliżu. Tak było z kubkami i poduszką.




 A z ramką to już przesadziła, a wyglądało to tak: 
najpierw sprawdza co fotografuję,


po czym stwierdza, że jest ładniejszą modelką.


Skoro jestem przy zieleni, to pokażę Wam lampę, której zmieniłam lekko podstawę.


Miało być kolorowo, więc na koniec wieszak dla małego entuzjasty pociągów.


Moi chłopcy uwielbiali pociągi jak byli mali,a wiersz "Lokomotywa" Tuwima znam do teraz na pamięć, bo chyba kilka tysięcy razy go czytałam :)

Pozdrawiam serdecznie,
Edyta

 



 

Kociak i prezenty na zamówienie

Kociak i prezenty na zamówienie

Kochani, przedstawiam Wam nasze nowe szczęście :)


Dla tego kociaka złamałam jedną z zasad, której trzymałam się całe życie, a mianowicie tego,  że nigdy nie będę miała rasowego zwierzaka. Zawsze uważałam, że jak mam wydać tyle pieniędzy na kota czy psa, gdy w schroniskach jest tak dużo nieszczęśliwych zwierząt, to wręcz nieprzyzwoite. Ale los ukarał mnie alergią i nie mogłam mieć zwykłego dachowca (a przecież są takie urocze i kochane), długo ze sobą walczyłam, ale pragnienie przytulania małego mruczka zwyciężyło. Tak znalazła się u nas malusia kotka syberyjska i zawładnęła naszym codziennym życiem :)




Z powodu opieki  nad maleństwem oraz ciągłej, zaległej pracy przygotowania do świąt są daleko w polu, dlatego pokażę Wam dzisiaj prezenty jakie wykonałam na zamówienie.
Czasem zamówienia są bardzo łatwe, po prostu ktoś prosi o wykonanie kubka z kotem


lub filiżanek dla niej i dla niego.


Czasem przedmiot ma być podpisany:


Czasem niestety zamówienie jest trudniejsze w realizacji, bo np.trzeba odwzorować logo:




Czasem trzeba namalować coś równie trudnego:


Zapis nutowy miał być oryginalny i oczywiście jest, ale popełniłam jeden błąd ciekawe czy zgadniecie gdzie?

Pozdrawiam serdecznie, 
Edyta
 

Na katar - chusteczki i herbatka we dwoje

Na katar - chusteczki i herbatka we dwoje

Miało być jesiennie, ale się nie udało. Może w tym roku zdecyduję się pominąć jesień i przejść od razu do zimy? No przynajmniej w robótkach :)
Nie w  jesienne motywy, ale na jesienny katar zrobiłam pudełko na chusteczki.



Chustecznik ozdobiony najprostszym decoupagiem, ale taki lubię najbardziej, bez zbytku i udziwnień. Szkoda tylko, że mój aparat przekłamuje kolory, bo dół jest pomalowany na śliczny, głęboki fiolet, którego w ogóle nie widać :(
Domalowałam jeszcze parę do kubka w niebieskie kwiaty, bo jak się leczyć herbatką to najlepiej we dwoje.



Muszę lecieć, bo czytam Inferno Dana Browna i nie mogę na długo od książki się oderwać :)
Pozdrawiam serdecznie i baaardzo dziękuję za miłe komentarze jakie mi zostawiacie.

Edyta

Jesienne inspiracje, miska w koty i wiaderko

Jesienne inspiracje, miska w koty i wiaderko

Piękna, słoneczna, choć nieco zimna jesień nastała, a w moich pracach wciąż jej nie widać... Zrobiłam sobie w domu dekorację, mając nadzieję, że wreszcie kolory i klimat jesienny natchną mnie do pracy.



W aranżacji udział wzięły szyszki zbierane przez cały rok, nie tylko w Polsce, najtańszy wrzos, liście i kora z pobliskiego lasu, wianki. W korę brzozy odziałam doniczkę oraz szklany  lampion.


Niestety i ta dekoracja nie pomogła, w tym roku nie zrobiłam jeszcze nic jesiennego, a takie piękne serwetki odstałam:


Jedynie zamówiona miseczka w śmieszne kociaki ma troszkę jesienne barwy (no dobrze, lekko naciągane).




 
Wiaderko miało być jesienne, ale biało srebrne bardziej mi pasowało.




A u Was jak z jesiennymi motywami? Powstało już coś?
Ja może w tym tygodniu przygotuję coś w stylu zeszłorocznej szkatułki: http://decoupagejabloniee.blogspot.com/2012/10/przekorna-jesien.html
Bo w końcu mogę sobie pisać, że jesień jest przygnębiająca, ale ona przecież bywa niezwykle piękna, zwłaszcza w lesie.
Na koniec chcę Wam bardzo podziękować za przemiłe komentarze oraz witam serdecznie nową obserwatorkę. Dziękuję i życzę miłego, jesiennego wieczoru,

Edyta
Copyright © Jabłoniee , Blogger