09:10

Przedawkowałam pastele


Nie wiem skąd u mnie chęć do zdobienia pastelowymi kolorami. Może to metoda na jesiennego doła.  Lubię jasne barwy, gdy się ich nie nadużywa, a tymczasem…
 

Prawdziwy szok, nieprawdaż?
 
 
Mąż powiedział, że to chlebak księżniczki J Nie można zaprzeczyć, że tym razem zdecydowanie przesadziłam, więc chlebaka nie skończyłam. Schowałam go głęboko, może kiedyś będę miała wystarczająco dużo siły, aby to wszystko zedrzeć i zacząć od nowa.

 

W temacie pasteli mam jeszcze do pokazania dzwoneczki. Choć do Świąt daleko, nie mogłam się już doczekać, aby ozdobić wygrane u Barbarahaft,  dzwoneczki.
 
 

 
To tyle w pastelowym nastroju. Teraz czerwień.  Serduszka są ze styropianu, ale tym razem łatwo poszło mi wyrównanie i ukrycie ich prawdziwej natury.
 
 

 

Jeszcze chciałabym bardzo podziękować za wyróżnienie, które dostałam od Ani  i Dorgii. Dziękuję dziewczyny J
Już tradycyjnie nie przekażę go dalej. Powód wciąż ten sam: jest tak dużo wspaniałych osób piszących świetne blogi, że trudno wybrać te najciekawsze.
 
Jesiennym akcentem życzę Wam miłego, niedzielnego wieczoru.

Edyta



 

15 komentarzy:

  1. A mnie podobają się słodkie pastele, chyba dziecinnieję na starość ;) Dzwoneczki śliczne a serduszka - naj naj naj!!! W tym roku chyba też zdecyduję się na czerwono-białe ozdoby choinkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też sie podobają pastele, ale ten chlebak wyszedł jakiś taki za bardzo pastelowy:) Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Ale ogólnie pomysł świetny - ozdobiony chlebak.:) I jakie babeczki... Serduszka i dzwoneczki bombowe!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. chlebak księżniczki :)) podoba mi się to określenie, chlebak rzeczywiście pastelowo - pastelowy, ale czy taki straszny??nie jest tak źle :) no i za to soczyste serduszka są super :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mój małżonek zawsze długo się zastanawia jak pytam go o ocenę mojej pracy, ale jak już coś powie to powie:) Na szczęście jest łagodnym recenzentem:)Podobnie jak Ty:) Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  4. Piękne dzwoneczki i serduszka :)
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągle się łamę czy zrobić chlebak czy nie, i jak widzę takie cudo jak u Ciebie to pokusa rośnie bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz że ten chlebak ma niepowtarzalny urok, nie zdzieraj go, on jest taki troszkę w stylu Green Canoe, oczywiście musi pozostać bez cieniowania, taki jak jest, a serducha są boskie, pięknie je skomponowałaś. Nie będę Cię namawiała żebyś nie słuchała męża, ale czasami przymknij oko na jego opinie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Ty mozesz mieć rację, że to wpływ Green Canoe. Od pewnego czasu tam zaglądam. Jak się zastanowić to może moja fascynacja pastelami tam ma swoje źródło.
      A mężowi chlebak się podoba i to nie jego opinia sprawiła, że podjęłam taką decyzję, po prostu jakoś mi ten chlebak nie leży. Zastanowię się jeszcze naco zrobić z tym fantem:( Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Ja tam żadnego szoku nie przeżyłam:) chlebak mi się podoba i już :-))))
    a dzwoneczki i serduszka wyszły Ci rewelacyjnie, będziesz miała piękne ozdoby na Święta!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. schowałaś taki ładny chlebak??
    daj spokój jest śliczny.Już teraz widzę, ze mój wymaga nowej aranżacji.
    A wyróżnienia gratuluje w pełni zasłużone.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny chlebak i serduszka też ,w ogóle piękne rzeczy tworzysz,pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocze prace, jestem w zachwycie :)) Kocham te serca Twoje :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Wpadam do Ciebie z rewizytą!!!
    Piękne prace, ja też lubię pastele, chlebak jest boski!!!
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam częściej ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger