niedziela, 11 listopada 2012

Na żółto i na niebiesko


Lekkie spowolnienie nastąpiło w mojej pracowni. Sprawy zawodowe zawładnęły mną niemal całkowicie. Dokończyłam tylko bombkę i uszyłam renifera.

Bombka wykończona jest lakierem z brokatem, niestety lakier ten nie daje idealnego połysku, więc może jeszcze trochę nad nią popracuję…
 
 

 

 
Renifer powstał z koca, kupionego za parę złotych w szwedzkim sklepie. To moja metoda na oszczędzanie, bo filc okazał się strasznie drogi, jeśli chce się szyć dużo ozdób, a koce polarowe świetnie go zastępują. Formę odrysowałam od foremki do ciastek, również nabytą w rzeczonym sklepie. Dzieciom ten zwierz się strasznie spodobał, więc jak czas pozwoli to uszyję jeszcze kilka takich błękitnych pluszaków, koca mam duży zapas:).  
 
 
Niestety na dziś to wszystko co mam do pokazania, obiecuję się poprawić jak tylko moje życie uda mi się tak zorganizować, że znajdę czas na rękodzieło.
W pracowni króluje niebieski, a za oknami jeszcze żółto…
 
 


Pozdrawiam żółto i niebiesko.
Edyta

19 komentarzy:

  1. mnie tez ten reniferek chwycil za serce


    a zdjecie nieba niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że u Ciebie przygotowania do świąt idą pełną parą, a wszystko piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bombka prześliczna, a renifer słodki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne prace, bombka cudowna a renifer słodziak:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U wszystkich juz tak światecznie:)) ale trzeba się brać do pracy bo Święta już niedługo:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześicznie wyszła Ci ta bombka a reniferek przeuroczy! :)
    no i czekam na następne :-)))
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajniutkie reniferki, już się w nich zakochałam i pomysł z polarkiem bardzo mi się podoba:)Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepięknie wyszła ta bombka! A renifer jest przesłodki :))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bombka prześliczna. Ciekawy pomysł, że można użyć polarek zamiast filcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, czasem jak nie można użyć tego co się powinno, to można wykorzystać to co mamy pod ręką:)

      Usuń
  10. (nie)dziękuję
    najważniejsze, że jesteś zadowolona :)

    a co do mojego zapału to też bywa słomiany i zdaję sobie sprawę, że jeśli nie będzie efektów, to mogę to wszystko rzucić w cholerę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie rzucaj, bo rezultat z pewnością będzie, tylko czasem trzeba dłużej poczekać, ale podobno wtedy nie ma efektu jojo:))

      Usuń
    2. nie, no nie rzucam
      to tylko takie gadanie desperatki :P

      Usuń
  11. Powiało świętami, że hej! Pięknie wyszło.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Renifer-sweet;-)))A blue to mój ulubiony kolor.Bombka cudna.JA dalej w szarym polu w ozdobami swiątecznymi.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. łdniutkie rzeczy tworzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Edyta, jestem pod wrażeniem Twojej pomysłowości - ten proces tworzenia renifera jest niesamowity!!!!
    pozdrawiam serdecznie i dzięki, że wpadłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bombeczka iście baśniowa. Piękna:) A reniferek taki mięciutki, ze tylko go przytulać. Ja też mam bardzo mału czasu na tworzenie i wszystko również przez sprawy zawodowe. Dziękuję za odwiedziny w Zaciszu i pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.