niedziela, 25 stycznia 2015

Kolory życia i mieszkania

Tak jakoś jestem skonstruowana, że strasznie źle na mnie wpływa zimowa aura. Brak słońca, otaczająca szarość, zwłaszcza obenej zimy bez śniegu...
I tak od późnej jesieni robię wszystko co w mojej mocy, aby nie poddać się smutkowi. Wszędzie wokół palę lampy, świeczki i wszystko co się da (w pracy to mnie nawet ofukano za oślepianie :), kupuję kwiaty, słucham muzyki.
Niestety jakby wszystko się uparło, żeby mnie przygnieść: wieści z kraju i ze świata, ciągłe choróbska, problemy w pracy. I już, już miałam ulec tej beznadziei, gdy weszłam na blog Green Canoe (reklamować nie muszę, bo pewnie wszyscy świetnie ją znacie) i przeczytałam (w wielkim skrócie), że sami kreujemy przestrzeń wokół siebie. To my jesteśmy odpowiedzialni za swoje szczęście lub go brak. Tworzymy swoje własne "piękne obrazki", które wywołują nasz uśmiech oraz tych których spotykamy. Nie wiem czy Asia właśnie to chciała napisać, czy tylko ja tak odebrałam jej post, ale jestem jej wdzięczna za przypomnienie tego co przecież i tak wszyscy wiemy, ale czasem jakoś nam to umyka.
Pozytywne myślenie spowodowało, że zapragnęłam "pomalować swój świat", a właściwie dodać mu odrobinę kolorów. Najpierw poszukałam inspiracji w internecie (możecie obejrzeć je TU). Niestety jeszcze nie mam odwagi, aż tak szaleć z barwami, ale na dobry początek zmieniłam wstążeczki na świecznikach, wygrzebałam seledynowego ptaszka i różowe osłonki na doniczki.


Oczywiście kupiłam nowe kwiatki, tym razem szafirki.





Wróciłam też do kolorowych prac.


Mam jeszcze kilka pomysłów na barwne akcenty w moim M, ale o tym już w przyszłym tygodniu.

Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo uśmiechu,

Edyta

9 komentarzy:

  1. I tak trzymaj. Życzę Ci tego optymizmu na długo :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. I słusznie! Ja też nie mam zamiaru poddać się tej smutnej aurze, która niestety otacza i mnie z każdej strony. Bardzo ładnie ''pomalowałaś'' swój świat : Życzę jak najwięcej pozytywnej energii i nie poddania się beznadziei :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak, też robię co mogę by przetrwać tę szarość i zimno na zewnątrz...
    wiosenne kwiatuszki jak najbardziej w tym pomagają :) a szafirki to ja kocham!

    ps. pozdrawiam i zapraszam na moje Walentynkowe Candy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham te kwiaty od razu robi się wiosna.Buziaki i pozdrawiam.Miłego poniedziałku.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo pieknie i wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiej kolorowej przemiany też w sercu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi wystarczy wejść do mojego kolorowego sklepiku i już jest radośniej - Edytko przyjedź i trochę posiedź ze mną od razu weselej Ci się zrobi.
    Ale masz wiosennie, bo ślicznie to u Ciebie jest zawsze. :) Ściskam,

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne zdjecia, piekne te kwiatki,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.