niedziela, 21 maja 2017

I znów to samo

Może pamiętacie, że obiecałam sobie w tym roku mniej pracować? Cóż, nie wyszło mi. :(
Jak weszłam na bloga i zobaczyłam kiedy powstał ostatni post, aż się przeraziłam. W zasadzie to ja się cieszę - co rusz to nowe propozycje, nowe wyzwania, nowe rzeczy do nauki... To jest to co lubię, wciąż iść naprzód. Tylko żeby jeszcze ta doba chciała mieć, no powiedzmy, 48 godzin... Co Wy na to? Byłoby cudownie! Może wówczas miałabym czas na rysowanie, naukę malowania, ach jak byłoby cudownie!
Zejdźmy na ziemię, doba ma 24 godziny, dlatego większość projektów nie jest skończona. Nie mam czego Wam pokazać. Może tylko naprędce narysowanego jeżyka...

 

Trwa też metamorfoza salonu, nie wiem od kiedy... Wpierw planowałam styl à la lata 60. Teraz wkracza mi Boho. Pewnie nim skończę stworzę niezły miszmasz, jak zwykle. Ale podobno eklektyzm zawsze jest w modzie :)  Tylko trudno go stworzyć :(
Tak czy inaczej pojawiły się nowe poduchy, ale Azar uznał, że nic nie jest piękniejsze od niego, więc poduchy możecie oglądać tylko na drugim planie, hi, hi.


Salon połączony mam z kuchnią, więc metamorfoza obejmie również ją. Zaczęłam od pomalowania szafek kuchennych, tj. na razie kilku frontów... Może za rok skończę (kupowanie poduszek jest znacznie prostsze i mniej czasochłonne). :)


Jak widzicie nie próżnuję, ale na rezultaty mojej pracy przyjdzie Wam i mi jeszcze trochę poczekać, tymczasem zapraszam na spacer po lesie, na to zawsze musi znaleźć się czas, zwłaszcza wiosną :)




Pozdrawiam,
Edyta

9 komentarzy:

  1. jeżyk jest prześliczny, wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Edytko powoli wszystko się skończy wygladzi i będzie po Twojemu. Styl nie jest ważny, ważne byście czyli się wygodnie w swoim domu.
    Miłego dnia:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Doba 48 godzin- jestem za.... Śliczny jeż

    OdpowiedzUsuń
  4. Może by wystąpić z petycją o te 48 godzin?Chętnych byłoby zapewne wielu:)))
    Bardzo lubię oglądać Twoje rysunki,a odwiedzając Cię,zawsze w duchu liczę,że będzie nowy.Dziś się nie zawiodłam.Jeżyk jest fantastyczny!!!Jesteś coraz lepsza w rysowaniu!
    Pozdrawiam Cię Edytko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem z 48 godzinami ;) jeżyk jest wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. 48 godzin hm... marzenie :). Jeżyk cudny, a Twój kocurek niesamowicie fotogeniczny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Azar jest piękny!!! I dobrze mu pośród tak pięknych poduszek:)
    Jeż to kolejna piękna praca:) Doskonale rozumiem Twoje parcie do przodu, tak trzymać, to dobra droga:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jez rządzi :) a ten kot rozpostarty na poduszkach super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. 48 godz to byłoby to! :) Jeżyk jak żywy. Azar wygląda jak Pan i Władca Domu, jest niesamowity. A z remontami ta bywa, ze lubią się przeciągać - za to jaki człowiek jest ostatecznie zadowolony z efektu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.