04:43

Projekt - dom na wsi - zakup działki cz.2

W poprzednim wpisie z cyklu "Projekt - dom na wsi" opisałam wam pokrótce jak znaleźliśmy naszą działkę. Dziś chciałabym podzielić się tym, jak doszło do zakupu. Przy okazji zwrócić waszą uwagę na kilka istotnych rzeczy, o których warto wiedzieć zanim się kupi działkę. 

Fot. pixabay.com

Decyzja o kupnie działki

Po tym jak agent nieruchomości pokazał nam działkę, pojechaliśmy obejrzeć okolicę. Dotarliśmy nad jedno z okolicznych jezior, do jego brzegu przedzieraliśmy się przez dość gęsty las, i właśnie tam zdecydowaliśmy, że to jest właściwe miejsce dla nas. Podejmowanie decyzji zajęło nam niespełna półgodziny - oboje czuliśmy chemię to tej okolicy :).
Zadzwoniliśmy do agenta, by przekazać mu wieści (biedak nie zdążył nawet wrócić do domu). Od razu poprosiliśmy o numer księgi wieczystej, po co nam on?

Fot. pixabay.com

Księga wieczysta - pierwsze źródło informacji o działce

Numer księgi wieczystej pozwala szybko ją odnaleźć i zajrzeć w jej treść.  Może to zrobić każdy, wystarczy wejść na stronę Ministerstwa Sprawiedliwości i w wyszukiwarkę wpisać właśnie ten numer.
Dowiemy się z niej:
a) jaki to rodzaj działki;
b) jak rzeczywiście duża jest działka (ogłoszenia agencji nie zawsze są precyzyjne);
c) kto jest właścicielem i ilu jest właścicieli;
d) czy działka nie jest obciążona hipoteką lub służebnością.
ad. a 
 Szukając działki natknęliśmy się na wiele nazw: budowlana, rekreacyjna, siedliskowa, rolna, leśna. Nasza jest działką budowlaną, więc nie mieliśmy problemu z uzyskaniem pozwolenia na budowę domu (oczywiście zgodnego z warunkami zabudowy, o czym będę jeszcze pisała). Co do działek rekreacyjnych nie ma w prawie dokładnego ich opisu. Z założenia nie można na nich stawiać całorocznych budynków mieszkalnych, ale w rzeczywistości wszystko zależy od gminy i miejscowego planu zagospodarowania terenu. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że te działki zazwyczaj były obłożone wyższym podatkiem od nieruchomości, który przecież musimy płacić co roku. Tu od razu uwaga! Przed zakupem dowiedzmy się np. od właściciela lub w urzędzie jak duży podatek będziemy musieli płacić za działkę. W naszym przypadku gmina nalicza inną (wyższą) kwotę za działkę niezabudowaną, a inną za nieruchomość z domem.
Siedlisko - i to w polskim prawie nie jest dość jasne, przyjmuje się, że siedliskiem nazywamy część ziemi w gospodarstwie rolnym, na której stoją zabudowania (dom i budynki gospodarcze).
Działka rolna - można ją odrolnić i postawić dom, ale nie będę pisała wam jak to zrobić, bo nie wiem. My nie szukaliśmy tego typu działki.
Działka leśna - podobno najtrudniej na niej wybudować dom, ale nie zgłębiałam tematu, bo nie chcieliśmy poświęcać zbyt dużo czasu na ewentualne formalności.

ad. b Nie muszę tłumaczyć po co nam jest wiedza o wielkości działki. Ale warto wspomnieć, że jej granice możemy sprawdzić na geoportalu. Zobaczycie tu dokładny kształt nieruchomości oraz działek do niej przyległych. Możecie też dokonać pomiarów granic i powierzchni. Ja korzystałam z niego podczas planowania rozmieszczenia budynków i ogrodu, ale to zdecydowanie na późniejszym etapie. :)


ad. c W naszym przypadku rzecz była prosta - był tylko jeden właściciel, ale wiem, że może być inaczej. Jeśli nieruchomość należy do większej ilości osób, musicie zebrać ich wszystkich, by zdobyć zgodę na sprzedaż nieruchomości. Znam osoby, którym na czekaniu na poszczególnych członów rodziny zeszło kilka miesięcy. 
ad. d Co to jest hipoteka wszyscy wiemy, ale wyjaśnię na czym polega służebność. Najprościej mówiąc oznacza ona, że musimy udostępnić część naszej ziemi np. jako drogę dojazdową do posesji obok. Nie jest to fajne, bo może się zdarzyć, że sąsiad będzie mógł jeździć nie tylko samochodem, ale także ciągnikiem po naszej ziemi, która mogłaby być w tym miejscu pięknym ogrodem. ;) My i tu mieliśmy szczęście, bo nasza działka niczym nie była obciążona.

Fot. pixabay.com

Urząd Gminy prawdę ci powie o twojej działce

Kolejnym naszym krokiem przed zakupem działki było zebranie informacji na jej temat w urzędzie. Tu potwierdziliśmy, że jest to działka budowlana oraz dowiedzieliśmy się, że leży na terenie objętym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Z planu dowiedzieliśmy się, że możemy postawić jednorodzinny dom wolnostojący oraz prowadzić nieuciążliwą działalność gospodarczą - to ważne z dwóch powodów. Po pierwsze wiemy, że również sąsiednie działki objęte są takim samym planem, więc jest mało prawdopodobne, że sąsiad otworzy hałaśliwy warsztat czy dyskotekę :). Po drugie daje to nam możliwość prowadzenia jakiejś cichej firmy. Plan zagospodarowania pomaga też w późniejszych etapach, będzie potrzebny przy wyborze konkretnego projektu domu (określa jak ma wyglądać bryła, np. jaki kąt nachylenia może mieć dach). Potrzebny jest projektantowi, który będzie wpisywał dom w działkę oraz przy projekcie np. instalacji wodno-kanalizacyjnej. Jeśli działka, którą chcecie kupić nie leży na terenie objętym miejscowym planem zagospodarowania, będziecie musieli zgłosić się do urzędu o wydanie warunków zabudowy - nie powiem wam ile to będzie trwało i jakich formalności wymaga, bo my tego nie musieliśmy robić.


Ważne media w działce

W Urzędzie Gminy dowiedzieć się też można, czy nie będzie kłopotu z dociągnięciem wody i kanalizacji (o ile takie media w ogóle są dostępne w miejscu gdzie chcemy kupić działkę). U nas jest tylko wodociąg. Zanim kupiliśmy działkę zapytaliśmy czy nie będzie kłopotu z podłączeniem się do niego. Okazało się, że nie. Gorzej było z prądem. W internecie przeczytałam, że każdy, nawet jeśli nie jest właścicielem działki, może wystąpić do lokalnego dostawcy z wnioskiem o warunki przyłączenia, niestety nas poproszono o akt własności, więc z całą sprawą musieliśmy poczekać, aż kupimy działkę i powstanie na niej jakiś budynek (w naszym przypadku był to garaż). Po zakupie działki, jeśli nie ma na niej budynków, można ubiegać się o przyłącze do celów budowlanych, ale taki prąd jest droższy od zwykłego. My i tak potrzebowaliśmy jakiegoś budynku, więc najpierw postawiliśmy garaż, a dopiero później złożyliśmy wniosek.  



Co warto wiedzieć przed zakupem działki pod budowę?


Podsumujmy: zanim kupimy działkę musimy poznać jaki jest jej rodzaj, jaka jest jej wielkość i kształt, ilu ma właścicieli, czy jest obciążona hipoteką lub służebnością, do jakich mediów ma dostęp, czy jest objęta miejscowym planem zagospodarowania. 
U nas jeszcze doszedł kłopot z dostępem do drogi. Na pierwszy rzut oka działka leży przy drodze, ale okazało się, że fragment ziemi tuż przy asfalcie nie należy do nas, a do gminy (to zauważyliśmy na geoportalu). Więc gmina musiała wydać nam pozwolenie na zrobienie podjazdu. O promesę postarał się sprzedający, jeszcze przed podpisaniem aktu notarialnego.
O samym podpisaniu aktu i o tym co jeszcze zrobiliśmy przed nim oraz co zrobiliśmy zaraz po nim, napiszę w następnym odcinku cyklu, dziś i tak zasypałam Was informacjami. Ciekawa jestem czy ktoś dotrze do końca moich wypocin ;)


Pozdrawiam, 
Edyta


4 komentarze:

  1. Mi się marzy taki domek na wsi z dala od zgiełku miasta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzyłam o nim wiele lat i wreszcie te marzenia się spełniają i Tobie się uda. :)

      Usuń
  2. Bardzo fajny artykuł. My tez budujemy dom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) O, na jakim jesteście etapie? Może coś podpowiesz?

      Usuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger