Podsumowanie 2019 roku


Mam wrażenie, że niedawno pisałam podsumowanie 2018 roku, a tu proszę, kolejny za nami. 
I to jaki! Dla mnie był bardzo łaskawy. Rozpoczął realizację największego  marzenia w moim życiu. Budujemy dom na wsi. Więcej, ten dom już stoi.


Taki, o jakim marzyłam - mały, biały domek. Pisałam o tym kiedyś, dawno, dawno temu. Właściwie pisałam nie raz, nie dwa, bo marzę o nim już od ponad 20 lat! W moich marzeniach zawsze wyglądał podobnie, jedynie dach miał mieć z ceglanej dachówki, ale niestety ten materiał jest za drogi i nie znalazłam fachowca, który by go chciał ułożyć. Może kiedyś. Teraz cieszę się tym, co już jest. 
Dom otacza ogród. No dobra, jeszcze nie jest ogrodem, ale pierwsze kwiaty i warzywa już w nim rosły. Podsumowanie sezonu ogrodniczego już robiłam, kto nie czytał, a jest ciekawy, niech zajrzy TU. Dla przypomnienia kilka fotek:






Jedyne czego żałuję, to tego, że w ubiegłym roku nie miałam czasu na rękodzieło, niewiele rysowałam i malowałam. Ale skoro czekałam 20 lat na ogród, to trudno się dziwić, że poświęcałam mu każdą wolną chwilę.

Powstało tylko kilka prac, oto niektóre z nich.
 
Szafka.


Pisanka.
Torba.
Świece w słoikach.
Deska/tablica.
W przyszłym roku z pewnością się to zmieni, bo będę musiała urządzić parter domu. Budżet jest wyczerpany, więc wiele rzeczy będziemy robić samodzielnie. Oczywiście mam też ogromną ilość planów ogrodowych - staw, nowe pergole, warzywnik, kolejne rabaty kwiatowe, reanimacja zniszczonej po budowie łąki. O wszystkim napiszę już wkrótce. A będzie o czym pisać, bo nowy 2020 rok zapowiada się wspaniale. Życzę Wam i sobie, by  wszystkie plany i marzenia się spełniły. 

Pozdrawiam,
Edyta

Komentarze

  1. Niech się spełnią wszystkie Twoje zamierzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale uroczy domek, czekam na wpisy z jego urządzania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Do urządzanie jeszcze trochę czasu, bo budowlańcy dopiero w maju wyjdą na dobre... Ale przedtem będzie kilka postów o tym jak to widzę.

      Usuń
  3. Piekny dom! ;) ach te stawy :) wygladaja pieknie ale mysmy zlikwidowali przez mase komarow ktore sie tam zasiedlily :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nie strasz mnie komarami. U nas ich nie ma, bo na pustyni nie lubią żerować, a co będzie jak przyjdą? A żaby do Was nie przywędrowały? Podobno zjadają larwy komarów.
      Dziękuję za odwiedziny, miłe słowa i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Mały biały domek, pośrodku lasu pięknie stoi i wspaniale się już prezentuje. Wspaniale będzie za jakiś czas w nim zamieszkać. Marzenie się spełniło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już prawie się spełniło, jeszcze tylko troszkę do zrobienia. :) Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Jestem na podobnym etapie wreszcie daliśmy radę i skończyliśmy nasz. Twój jest piękny i możesz być z niego bardzo dumna. Ogrom czasu, pracy i zaangażowania. Marzyłam o takim stoliku na kółkach i w końcu nie przeszedł. Może jeszcze pomyśle, ale już na miejsca brak. Świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zrobienie takiego stolika zajmuje chwilkę, tylko trzeba skombinować duży plaster drewna, nam podarował go kuzyn. Miejsca zajmuje mało, a na wsi będzie głównie stał na tarasie. Pozdrawiam.

      Usuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Popularne posty