Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika. Pokaż wszystkie posty
Ceramiczne gady...

Ceramiczne gady...

 ... i płazy. Jak ja uwielbiam te zwierzęta. Nie mogę się doczekać, aż wiosna wreszcie obudzi je  i znów będę mogła podziwiać te stworzenia na żywo. A mam ich w ogrodzie całkiem sporo. Widziane i udokumentowane zdjęciowo to grzebuszka, traszka, ropucha, żaba leśna, trawna i wodna, jaszczurka zwinka, rzekotka drzewna, wąż gniewosz. Nie wiem nawet czy wszystkie wymieniłam, ale niestety o tej porze roku są jeszcze w ukryciu. Czasem, gdy za nimi mocno tęsknię lepię ich gliniane podobizny. Tak powstały poniższe doniczki.

Tutaj z żabkami (podstawka pękła, ale druga żabka ulepiona na niej przetrwała, a nowa podstawka z trzecią żabką czeka na wypalenie w pracowni). 






A tutaj jeszcze zdjęcia bez kwiatka,  robione przy sztucznym oświetleniu. 




Powstała też doniczka z jaszczurką. Tym razem pomalowałam ją nieco inaczej, wzorowałam się na egzotycznych, hodowlanych jaszczurkach. Nie jestem z efektu bardzo zadowolona, więc tylko dwie fotki jej zrobiłam.



Dzisiejszy post zakończy miska z wężem. Wiem, że nie każdy zniósłby takie zwierzę na swoim stole, ale ja akurat nie mam z tym problemu. :)





Mam nadzieję, że też lubicie gady i płazy, a ten post nie wyda się Wam przerażający ;)

Byle do wiosny!
Pozdrawiam,
Edyta
Zimowe otulenie

Zimowe otulenie

 Wiem, że pisałam o tym w poprzednim poście, ale zima w tym roku jest wyjątkowa, taka jaką pamiętam z dzieciństwa, taka jakiej moje dzieci jeszcze nie widziały. Oczywiście oprócz pięknych widoków i niesamowitych śnieżnych wrażeń przynosi też mróz, niebezpieczny lód, a mnie też przeziębienie. Nie pozostało mi nic innego jak siedzieć w domu i się rozgrzewać. A wiecie co grzeje najlepiej? Naturalny ogień. Ja mam to szczęście, że w domu mamy kozę, ale i tak robię świece i palę je bardzo często. Nie tylko dają ciepłe światło, ale też pięknie pachną. Niedawno poszłam o krok dalej i zrobiłam świece do masażu.

Świeca do masażu


Świeca do masażu

Wcześniej ulepiłam z gliny pojemniczki. Ostatecznie zrobiłam dwie świece - tę na górze w kolorach beżu i tę poniżej, niebieską. Mam w planach kolejne, chciałabym delikatnie zmienić recepturę i zapach, bo te pachną ładnie, ale dość intensywnie. 

Świeca do masażu

W zeszłym roku kupiłam też podczas przedświątecznych wyprzedaży trochę nowych, ciepłych tkanin. Benek od razu skorzystał z tego niespodziewanego otulenia. :)


Takiego otulenia wszystkim życzę, trzymajcie się ciepło i odwiedzajcie mnie
 od czasu do czasu. :)

Edyta

Byczek i zima

Byczek i zima

 Nowy rok zaczął się z przytupem, przynajmniej pogodowym. Tak pięknej zimy to ja już dawno nie pamiętam. Było też trochę mrozu (u nas spadła temperatura do -19 st.C) i pewnie jeszcze będzie zimno. Styczeń się już rozgościł na całego, więc czas chwycić byka za rogi i zmierzyć się z 2026 rokiem. Jesteście na to gotowi? Ja tak, chociaż rozkręcam się pomału i liczę, że ten BYK to może jednak będzie taki mały, miły byczek, coś na modłę Fernarda (pamiętacie z dzieciństwa tę bajkę?) Na takiego liczę malutkiego, jak ten z gliny, którego ulepiłam w zeszłym roku.

Figurka z gliny




Chciałabym też pokazać Wam tę zimę u nas na wsi, no nie mogę się powstrzymać. :)



















Pięknej, ale krótkiej zimy życzę!

Edyta

Ogrodowe kadry, sałatka z darów wiosennego ogrodu i talerz z gliny papierowej

Ogrodowe kadry, sałatka z darów wiosennego ogrodu i talerz z gliny papierowej

 Trwa majówka - idealny czas by cieszyć się naturą, czy to w ogrodzie, w parku, na łące czy w lesie. Ja odkąd mieszkam na wsi czerpię z natury garściami. Kocham każdy jej element, każdą przestrzeń którą wypełnia, ale najbliższy jest mi ogród. Nie jest on typowy, nie ma tu prostych linii, idealnie przyciętej trawy, wysprzątanych rabat. Panuje bałagan, który czasem mnie przytłacza, ale nie jestem wstanie żyć w idealnie uprzątniętym domu czy ogrodzie, bo czyż natura jest idealnie przycięta i ułożona?

Tak więc mój ogród jest taki jak ja - zawsze w nieładzie ;), ale ma swoje piękne zakątki, oto one.


Jabłoń na pierwszym zdjęciu, bo pasuje do nazwy bloga. :) W tym roku zakwitły przepięknie aż dwie zwykłe i jedna rajska, niestety nie ominęły ich nocne przymrozki, więc owoców raczej nie będzie, ale to nic przez jakiś czas przepięknie wyglądały i to jest wspaniałe. 


Równie spektakularna była wiśnia ozdobna, choć jeszcze jest nieduża.



Wiosną mam trochę inne podejście do ogrodu, pozwalam mu kwitnąć wszystkimi kolorami, by można było nacieszyć się nimi po zimie. Tak więc ogród jest wyjątkowo barwny. 







Lubię kwiaty nie tylko w ogrodzie, ale też na talerzu. Nie uważam żeby miały jakiś wyjątkowy smak (może oprócz kwiatów nasturcji, które przypominają w smaku musztardę), ale czy potrawy z nimi nie wyglądają zjawiskowo? 

Poniżej sałatka ze składników, które znalazłam w ogrodzie - sałata (jeszcze szklarniowa), szczypiorek, pokrzywa, bratki, fiołki, kwiaty poziomki. Tylko czosnek dokupiłam, bo ogrodowy jeszcze nie urósł dostatecznie duży. Sos winegret dopełnił dzieła. 




Oczywiście sałatka podana na talerzu własnoręcznie ulepionym, tym razem z gliny papierowej. :)  O niej z pewnością jeszcze kiedyś tu opowiem, ale dziś miały być tylko kadry ogrodowe. 



Mam nadzieję, że majówka upływa Wam równie miło jak mnie. Wykorzystajcie jej ostatni dzień jak najlepiej. :)

Pozdrawiam,
Edyta



Copyright © Jabłoniee , Blogger