10:35

Opowiem Wam pewną historię


Historia z gatunku: z życia wzięte.
Jest środek tygodnia. Niestety moja organizacja nie jest jeszcze najlepsza. Rano muszę przygotować tutek (nic mi nie wychodzi). Potem biegiem do pracy, muszę być jak najprędzej, bo popołudniu mam umówioną wizytę u pediatry, więc będę musiała wyjść punktualnie.  O jedenastej córka informuje mnie sms-em o zebraniu rodziców właśnie w tym dniu. I co ja mam teraz zrobić? Przecież nie mogę być w dwóch miejscach na raz. Przekładam wizytę na następny dzień, na rano, a z pracy pędzę do domu i zaraz wyjeżdżam do szkoły, tam spędzam dwie godziny ( nie muszę dodawać, że nie  było to przyjemnością). Tuż przed 20-tą jadę do sklepu, robię zakupy (ciut większe niż planowałam). Podjeżdżam do kasy z pełnym wózkiem. Pan kasuje, ja pakuję.  Pan podaje kwotę do zapłaty, otwieram torebkę, a w niej brak portfela. Szybko analizuję sytuację i dochodzę do wniosku, że zostawiłam go w domu, gdy byłam tam przez chwilkę. Na szczęście pan powiedział, że zostawi zakupy i poczeka, aż przyjadę z pieniędzmi.  Wskakuję do samochodu, jadę do domu, biorę portfel i  pędzę do sklepu. Kończę transakcję, coraz bardziej zmęczona i głodna jadę do domu. Gdy dotarłam było już po 21-szej. Jeszcze czekała mnie rozmowa z córką, która nie skończyła się miło.  Wykończona i rozdrażniona wchodzę na piętro, patrzę na biurko, a tam paczuszka! Krzyczę z radości i wtedy syn informuje mnie, że przyszła do mnie paczka. Rozpakowuję, już w całkiem dobrym nastroju, a tam pięknie zapakowane prezenty!
 
 

I to jaka ilość!
Trzy pięknie zapakowane prezenty i mnóstwo ślicznych papierów do decu:))))))))))
Zapakowane były:




 

Cudne prawda?
Już całkiem szczęśliwa i wcale nie zmęczona, biegam po domu i ustawiam te wspaniałościJ

 

Całą tę radość sprawiła mia Ania. Jest dla mnie absolutną Mistrzynią haftu. 
Kochana, jeszcze raz bardzo dziękujęJ
Ja przygotowałam dla Ani nieco mniej prezentów, ale mam nadzieję, że chociaż w kilku procentach ucieszyła się tak jak ja.

 
Pudełko, świeczka z podstawką, serwetki, zawieszka, słodycze.



 
 
 
 


Jeszcze chciałabym podziękować Promykowi za wyróżnienie.
A oto moje odpowiedzi:
Twoje hobby poza prowadzeniem bloga?- Decoupage i inne robótki.
Ulubiony bohater książkowy? – Papkin.
Czy grasz na jakimś instrumencie? – Nie.
Który polski serial oglądasz najchętniej? – Rodzinka.pl.
Ulubiony dzień w tygodniu? – Sobota.
Gdzie chciałabyś spędzić urlop? – Na Lazurowym Wybrzeżu.
Gdzie jest twoje miejsce na ziemi? – Tam gdzie jest moja rodzina.
Ulubiony kwiat? – Wszystkie.
Jakich zwierząt nie lubisz? – Komarów.
Najgłupsza wypowiedź, jaką kiedykolwiek usłyszałaś? - Wiele jest takich. Ostatnio, że żelazko to przedmiot kobiecy.
Twoja życiowa maksyma? – Żyj jak lubisz i pozwól innym na to samo.
 
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy poświęcili swój cenny czas na czytanie  mojej grafomaniiJ
Edyta




 

21 komentarzy:

  1. Przepiękne prezenty. Aż miło popatrzeć. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. No bardzo fajny dzień, skąd ja to znam ...
    Najbardziej podoba mi się ten kawałek "przy kasie" :))
    A z wywiadówką to normalka, mój synek jest w klasie maturalnej, zebrań jest dużo a ja dowiaduje się zazwyczaj w ostatniej chwili!
    Prezenty są wspaniałe, tym bardziej w takiej chwili!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. O kochana faktycznie masz się czym cieszyć same cuda dostałaś

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, samo życie... Ale jak to mówią, nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszło:) Prezenty cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  5. czasami tak jest ze nic sie nie uklada a nieszczescia chodza parami

    ja wczoraj rozplakalam sie nad instalowaniem drukarki
    stara nie miala tuszy wiec pojechalam kupic bo pilnie musialam wydrukowac prace zaliczeniowa a glupio ciagle sie prosic kuzynek i znajomych
    okazalo sie ze za tusze mam zaplacic 190 zlotych bo to stary model, zamiennikow brak
    stwierdzilam ze kupie nowa drukarke
    pomyslalam o laserowej bo nie ma tuszy ale podpytalam sie pana jak to dziala
    jak uslyszalam ze wklady tego lasera czy co to tak drukuje kosztuja 250 zlotych i pan nie jest mi w stanie powiedziec na ile to starczy to wybralam drukarke atramentowa hp
    zadowolona przyjechalam, zainstalowalam a w chmurce komputer mi mowi ze nie widzi urzadzenia
    dwie godziny probowalam z tym walczyc i nic
    w koncu przeczytalam w necie ze hp sa bardzo wrazliwe na kable kiepskiej jakosci
    pozyczylam kabel od kuzynki i drukarka dziala
    ale bylam juz wyprowadzona z rownowagi i plakalam nad komputerem jak dziecko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się, ze nie kupiłaś EPSONA, nad tą to dopiero można płakać! Mąż o mały włos przez okno jej nie wyrzucił, a to naprawdę spokojny człowiek jest:) Pozdrawiam.

      Usuń
    2. moja kuzynka ma Epsona i z tego co wiem tam każdy tusz jest osobno i jak jeden się skończy to już niczego skubana drukować nie chce

      Usuń
    3. No właśnie, a tusze kończą się bardzo szybko, na dodatek nie przyjmuje zamienników:(

      Usuń
  6. Wspaniałe prezenty, ale przede wszystkim piękna skrzyneczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Edytko, co to znaczy "że chociaż w kilku procentach ucieszyła się tak jak ja"?
    ja jestem zadowolona w 100%!!!!!! skrzyneczka jest CUDNA i stoi na cały czas na widoku żeby wszyscy mogli ją podziwiać:-)))
    Z Tobą to ja mogę wymieniać się bez końca:)więc mam nadzieję, że to Nasza nie pierwsza i ostania wymianka!
    Pozdrawiam ciepluteńko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Samych miłych niespodzianek życzę w przyszłości i tak miłych zakończeń każdego dnia. =)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahaha " że żelazko to przedmiot kobiecy." :) No dobre:D
    zapraszam do mnie na Candy:) koziolekhobby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Po takim dniu taka niespodzianka to sama rozkosz! życzę Ci takich niespodzianek częściej

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne prezenty i otrzymane i podarowane:) Nie dziwię się, że z radości przeszło zmęczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale miałaś przygodę zakończoną takim pięknym happy endem z takimi cudnymi wyszywankami no no piękniości:):)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ponoć ważne jak się kończy (dzień) a nie zaczyna... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na szczęście dzień zakończył się jednak miło :) i to jest najważniejsze! Takie dni są okrutne, ale ważne jest, żeby mieć coś, co może nas ucieszyć i podnieść na duchu w każdej sytuacji... Zadumałam się...
    Piekna ta herbaciarka!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wymiankę chwaliłam u Lady-Any, pochwalę i tu :) cudowności sobie wysłałyście :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie ma co, fajny miałaś dzień ;)
    A prezezenty piękne są! Te hafty....cudo!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystko skończyło się dobrze i dostałaś piękne prezenty :)
    :***

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie jak po cięzkim dniu ktoś sprawi,że znowu się uśmiechamy.Cudne prezenty i wysłane i otrzymane.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger