Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty
Malowane pudełko na...

Malowane pudełko na...

... no właśnie na co? Tak to bywa, że malując nie zawsze wiem jakie będzie przeznaczenie pudełka. W tym przypadku kilku rzeczy byłam pewna - jaki będzie miało kolor, jakim wzorem je ozdobię, i że użyję do tego tasiemki w koniki. Lubię ten motyw, więc często pojawia się w moich pracach. Widzieliście go TUTAJ, TUTAJ czy TUTAJ.


Tym razem koń na wieczku został namalowany. Wzór skopiowałam właśnie z taśmy, którą przykleiłam na boki pudełka.


Do końca nie byłam jednak pewna, czy będzie mi służyło w kuchni czy w pracowni. Zdecydowałam więc, że wieczko pomaluję farbą tablicową. W ten sposób pudełko stało się wielofunkcyjne, może być schowkiem na herbatę.



A gdy to mi się znudzi...


Umyję je. 


I podpiszę na nowo.


Wciąż mamy maj, więc cieszę się obecnością konwalii w domu. Wspomnienie ich subtelnej urody i niesamowitego zapachu musi mi wystarczyć na cały rok. Też je kochacie?



Co ciekawe bardzo lubi je kotka, nie podgryza ich jak innych roślin, tylko od czasu do czasu wskakuje na parapet i je wącha. Strasznie mnie to zachowanie bawi.




Pozdrawiam, 
Edyta
Wpadam tylko na chwilę. Mam dobre i złe wieści

Wpadam tylko na chwilę. Mam dobre i złe wieści

Złe są takie, że nie zdążyłam skończyć magazynu na dziś, ale dobre są takie, że opóźnienie będzie niewielkie. Myślę, że najpóźniej w niedzielę będziecie mogli oddać się lekturze. Poczekacie?


Wpadłam tu też z powodu kiermaszu świątecznego, który zorganizowała Gosia ze Starego Pianina.



To wspaniała inicjatywa, więc chętnie się do niej przyłączam.
Do sprzedania mam:
1. Betonowy świecznik. Średnica 11 cm, cena 15 zł


Świecznik mam małą plamkę, ale to naturalne wybarwienie betonu.


Gdy nie ma w nim świeczki, można go wykorzystać jako dekorację, tzw. durnostojkę. :)



3.  Wieszak ścienny (drewno gięłam własnoręcznie w radomskiej fabryce, więc chyba można uznać go za rękodzieło), materiał: buk, wymiary: 33 x 31 cm, cena 35 zł


4. Komódka-organizer, ozdobione ma tylko szufladki, reszta polakierowana bezbarwnym lakierem. Materiał sklejka. Wymiary: szerokość: 29 cm, głębokość: 18 cm, wysokość: 22 cm, cena 48 zł


Na dziś to wszystko, ale z pewnością coś jeszcze dorzucę. Pamiętajcie, że do cen trzeba doliczyć koszty przesyłki, no chyba, że odbierzecie osobiście.

Pozdrawiam,
Edyta
Podstawowy kurs decoupage,u - pudełko z sikorkami

Podstawowy kurs decoupage,u - pudełko z sikorkami

Dziś mały powrót do decoupage'u. Pudełko ozdobione w najprostszy z możliwych sposobów, ale właśnie taką metodę ozdabiania preferuję - bez dużej ilości dodatków.
Ci z Was, którzy zaglądają tu częściej wiedzą jak bardzo lubię obserwować ptaki - zwłaszcza sikorki, dlatego podkarmiam je systematycznie. One jedzą, a ja na nie patrzę. Pewnie dlatego zakochałam się w motywie serwetki, którą wykorzystałam do ozdobienia pudełka.


Jak zrobić takie pudełko możecie przeczytać  tu:



Oraz tu DIY HOME,  gdzie znajdziecie dużo więcej pomysłów.

Serdecznie witam nowych obserwatorów, bardzo się cieszę, że coraz więcej osób chce tu zaglądać systematycznie, dziękuję. 
Muszę Was też przeprosić, że rzadko wpadam z rewizytą. Prawda jest taka, że prace nad nowym numerem trwają intensywnie i brakuje mi wolnych chwil na przyjemności, ale nadrobię to już wkrótce, jak tylko opublikuję świąteczne wydanie :) 

Ściskam mocno,
Edyta
Kurs transferu na drewno  - pudełko z wiewiórką

Kurs transferu na drewno - pudełko z wiewiórką

Pamiętacie sesję wiewiórki TU? To była inspiracja do stworzenia pudełka z tym uroczym zwierzątkiem. Wykorzystałam jedno ze zdjęć, które właśnie wtedy zrobiłam i przeniosłam je na to pudełko:


Jak to zrobić opisywałam w DIY HOME, ale dla przypomnienia opublikuję też na blogu.


Jeśli też chcielibyście zrobić takie pudełko lub dowolną rzecz z wiewiórką, grafikę możecie pobrać na diyhome.pl

Przyjemnego świątecznego odpoczynku,
Edyta 
Bardzo stary relief

Bardzo stary relief

Jakie to szczęście, że koleżanka poprosiła mnie o ozdobienie szkatułki, bo nie miałabym Wam co pokazać. To nie znaczy, że w mojej pracowni nic się nie dzieje - oj dzieje się i to bardzo dużo, ale wszystkie te projekty zarezerwowane są dla DIY Home. Już wkrótce drugi numer, ale o tym innym razem.
Dziś będzie o reliefie. To nie pierwsze pudełko dla tej osoby. Zawsze ozdabiałam je podobnie - relief cieniowany patyną (ona bardzo lubi ten styl). Niestety patyna ostatnio mi cała wyszła, więc postanowiłam w inny sposób postarzeć pracę. Otóż po wyschnięciu masy szpachlowej (zawsze nią robię reliefy, bo jest tańsza od innych mas strukturalnych) pomalowałam ją jasną farbą, potem bardzo ciemną brązową, a na koniec całe pudełko pomalowałam na kolor docelowy, czyli kawę z mlekiem. Po wyschnięciu chwyciłam za papier ścierny i szorowałam, ale tylko relief. Farby schodziły bardzo nieregularnie, a taki jest efekt końcowy, który zabezpieczyłam lakierem. Ciekawe czy się koleżance spodoba ta trochę inna dekoracja?




Na dziś to wszystko, wracam do kiszenia kapusty. Tak, tak, oprócz przygotowywania magazynu kiszę kapustę, ogórki (choć w tym pomaga małżonek), trę dynię i buraki. W końcu trza się do zimy przygotować :)
Pozdrawiam,
Edyta
Taką nagrodę przygotowałam

Taką nagrodę przygotowałam

Nagroda, która powędrowała do Pauliny z blogu paulapearls.blogspot.com wyglądała tak:




A składały się na nią dwie świece zapachowe, cukierniczka, pudełko z dziewczynką i serwetki. Teraz mogę już przyznać, że do końca nie wiedziałam co znajdzie się w paczuszce. Najpierw chciałam poznać zwycięzcę i jak tylko wylosowałam Paulinę to przeczytałam jej blog niemal w całości. Dowiedziałam się, że ma małą, uroczą córeczkę i lubi białe naczynia, więc prezent przygotowałam tak, aby obie miały z niego radość. Mam nadzieję, że mi się udało.
To tyle na dziś. Wspomnę tylko, że udało mi się wybrać do Poznania na Arenę Design i w tym roku młodzi projektanci mnie nie zawiedli. Mam nadzieję ,że niedługo uda mi się wrzucić kilka fotek tam zrobionych.

Pozdrawiam,
Edyta
Nie daj się zaszufladkować, czyli kolorowego domu ciąg dalszy

Nie daj się zaszufladkować, czyli kolorowego domu ciąg dalszy

Często szufladkują nas inni, ale czasami robimy to sami.


Ja na ten przykład wmówiłam sobie, że lubię monochromatyczne wnętrza. Góra trzy kolory i to w podobnej tonacji albo z tej samej palety - to był szczyt jaki byłam wstanie znieść. Ale jeśli kolorowe są tylko dodatki to czemu nie spróbować trochę poszaleć z kolorem, choćby sezonowo?
Więc barwnych szaleństw ciąg dalszy :)





Odrobina koloru, dobra muzyka, ciekawa lektura, dużo światła i wszystkie smutki uciekają gdzie pieprz rośnie. :)
Kolorową lampkę zrobiłam w pięć minut. Użyłam szklanego wazonu, kolorowych, drewnianych wiórków i lampek choinkowych. Lampki z wiórkami włożyłam do wazonu i lampka gotowa.

 

I tak wyszłam szuflady, podobnie jak moja kocica. I Was zachęcam do tego samego - wyjdźcie ze swoich szuflad.


Niestety wieści z pracowni są wciąż te same. Ponieważ znów zostałam poproszona o pudełko z dziewczynką, zrobiłam sobie malutki zapas, tak przy okazji.






Mam nadzieję, że przetrwaliście tą moją dziewczęcą twórczość.

Przypominam, że to już ostatni tydzień mojej zabawy , w której być może będzie można wygrać coś kolorowego :)

Pozdrawiam,
Edyta
Ale to już było...

Ale to już było...

...tylko odrobinę inne. Niestety tak już mam, że jak mi się coś spodoba to robię do znudzenia. Powstały więc dwa nowe pudełka z dziewczynkami.

 

Zawsze staram się, żeby nowe pudełka chociaż troszkę różniły się od tych, które powstały wcześniej, bo przecież rękodzieło ma właśnie tę zaletę, że każda rzecz jest unikatowa.
Kolejna odsłona zegara ażurowego - tym razem czarny ze srebrnymi wskazówkami.


W takich kolorach podoba mi się najbardziej.

Pozdrawiam,
 Edyta

Rodzinny festyn w Ursusie i nowy motyw - sowa

Rodzinny festyn w Ursusie i nowy motyw - sowa

Zeszłotygodniowa, leniwa niedziela odeszła w niepamięć. Tak to już jest, że po odpoczynku przychodzi czas zmożonej pracy. Wczoraj miałyśmy z Małgosią zaszczyt uczestniczyć w pikniku rodzinnym w Ursusie organizowanym przez tamtejszy Klub Integracji Rodzinno-Sąsiedzkiej.
Pogoda dopisała, a atmosfera była wyjątkowo miła i rodzinna :)



Specjalnie na tę okazję pomalowałam chustecznik i pudełeczko. Już dawno miałam ochotę namalować sówkę, albo dwie, namalowałam trzy. Jestem bardzo ciekawa co o nich myślicie?




Dzisiaj - podobnie jak część z Was - mam święto, więc chciałabym Wszystkim Mamom (i sobie oczywiście) życzyć wiele radości z tego, że jesteśmy mamami, dużo buziaków od naszych maluchów (oraz większych pociech) i ogromnej ilości kwiatów.

Pozdrawiam,

Edyta

Warsztaty decoupage'u w Stacji Muranów

Warsztaty decoupage'u w Stacji Muranów

Wczoraj odbyło się pierwsze spotkanie, na którym zgłębiałyśmy technikę decoupage'u. Atmosfera była niesamowita, dziewczyny bardzo zdolne i niezwykle kreatywne.


Motywem przewodnim była lawenda.


I chociaż początki były ciężkie:


Przy kawce i ciasteczku praca szła wyjątkowo sprawnie, a rezultaty niesamowicie udane. Nie zgadniecie, ale większość z uczestniczek pierwszy raz miała styczność z decoupagiem, a zobaczcie jakie pudełka powstały:



A to już my razem z naszymi pracami:)




Nastepne spotkanie 10 maja, już nie mogę się doczekać.

Pozdrawiam,
Edyta


Copyright © Jabłoniee , Blogger