11:40

Warsztaty decoupage'u i opowiadanie o gałązce

Tak pracujące soboty jak wczorajsza to mogę mieć :) Otóż przeprowadziłyśmy kolejne warsztaty decoupage'u - lubię ten czas to takie fajne patrzeć jak inni zarażają się twoją pasją i jak robią postępy, a do tego przy kawce i ciasteczku można porozmawiać o wszystkim, nie tylko o rękodzielniczych sprawach :)

Dziewczyny pracowały tak:


Widzicie to skupienie i precyzję - nawet poszedł w użycie pędzelek retuszerski!

Małgosia tylko raz, podczas prawie czterech godzin, z łapała się za głowę widząc co dziewczyny robią :)


Chusteczniki wyszły tak:



Moim zdaniem dziewczyny mają talent, bo jak pamiętam siebie z początku przygody z decoupage'iem to tak dobrze mi nie szło...

A teraz opowiadanie o gałązce, czyli jak powstają dekoracje.

- Mamo, mamo zobacz jaki ładny patyczek przyniosłem z lasu- słyszę głos synka choć jego samego jeszcze nie widzę. " Niedaleko pada jabłko od jabłoni - myślę sobie - znów przytargał jakiś badyl, który wyląduje obok innych, przyniesionych przeze mnie i przez niego, na balonie".
- Ale ładny! - tym razem nie muszę kłamać, patyczek okazał się przecudnej urody, a do tego miał niewielkie rozmiary, co z wiadomych powodów jest jego największą zaleta.


Co by tu z nim zrobić? Taki ładny, trochę przypomina gałązkę. Jak gałązka to koniecznie musi na niej przysiąść ptaszek...


Synek drewienko z lasu, a ja klosz ze sklepu przytargałam, więc ptaszka na gałęzi w "akwarium" umieściłam.



I pewnie taka dekoracja by została, ale cukierki zbyt szybko zniknęły (nagroda za cudny patyczek musiała być:), więc dalej myślałam o urozmaiceniu leśnej scenerii. Może skoro mamy wiosnę niech kwiecie rozkwitnie.


Kwiaty do kubeczka włożyłam, ptaszka z powrotem pod klosz - żeby nie uciekł, a na koniec swieczkę zapaliłam i teraz: "Płonie ognisko i szumią knieje..."



Pozdrawiam serdecznie i bardzo Wam dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim postem, mam nadzieję, że już za tydzień pokażę kolejny obrazek.

Edyta

15 komentarzy:

  1. Widzę że się rozwijacie, prawda ze takie zajęcia to lekcja dla dwóch stron?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie, ale to bardzo przyjemna lekcja.

      Usuń
  2. Dziweczyny sa bardzo zdolne bo mi też na poczatku tak prosto nie szło. Piekne zdjęcia zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy blog;) Co powiesz na wspolna obserwacje?:)
    shootingdiamonds.blogspot.com
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. druzynowy jest wśród nas :)
    pieknie wam to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie ten patyczek przypomina rybkę :-) Ale z ptaszkiem wygląda jak patyczek. Chyba coś bredzę :-) Pa

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne chusteczniki, a Twoje opowiadanko cudownie ilustrowane. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna dekoracja :)
    Zdolne te Twoje uczennice.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładne prace wyszły twoim podopiecznym:) urzekł mnie motyw z waszką, bardzo

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger