Morze
Ustkę pamiętam z dzieciństwa i chociaż wspomnienia idealizują takie miejsca i rzeczywistość często nas rozczarowuje, tym razem było inaczej. Zobaczcie sami jak cudnie poczuć morską bryzę i rozkoszujcie się promieniami słońcaJ
Plaża w samym centrum jest zawsze tłoczna, więc my jeździmy kawałek na zachód, a tam…
prawie nikogo, choć po drodze spotkaliśmy zagubioną duszyczkę…
Nigdzie na świecie nie ma takich pięknych, piaszczystych plaż, a powietrze nie pachnie tak cudownie…
Jeśli kogoś zachęciłam do wyjazdu to pamiętajcie o bezpiecznym opalaniu…
![]() |
| Nie martwcie się była z nami tylko przez chwilkę na plaży, więc mocno się nie zmęczyła:)) |
Zaraz po powrocie zrobiłam talerz zainspirowany przywiezionymi skarbami.
I świeczkę do kompletu, niech chociaż przez chwilę zatrzymają wspomnienia.
Dla Wszystkich, którzy wytrwali do końca posta i dla tych, którzy czekali na mój powrót z wakacji i zagladali tu czasami, wielkie serce!!
PS. nie wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa, część z nich (tę ciekawszą) zrobiła moja córcia:)














