09:00

Złota inspiracja, czyli malowany liść monstery

Nigdy nie przepadałam za tym kolorem, ale ostatnio zaczął mnie pociągać, czyżbym ulegała modzie?
W każdym razie dostałam w prezencie puszkę złotej farby i postanowiłam ją wykorzystać, malując liść monstery.


Muszę przyznać, że farba mile mnie zaskoczyła. Już wcześniej malowałam metalicznymi farbami, i takimi w puszcze, i spreju, ale nigdy nie byłam tak zadowolona z efektu jak tym razem.
No więc złota monstera trafiła na ścianę, a komoda zyskała nową aranżację.


Pokażę Wam jeszcze jak zmieniają się na liściu kolory w zależności od kąta padania światła. Na początku chciałam go sama pocieniować, ale gdy zobaczyłam jak farba zachowuje się pod wpływem światła zrezygnowałam z tego.


Ciekawa jestem jakie Wy macie doświadczenie z metalicznymi farbami?

Pozdrawiam,
Edyta

10 komentarzy:

  1. Cuuuuuuuuda! I tu i te wcześniejsze których skomentowanie mnie ominęło. Jak zawsze same piękne rzeczy tworzysz ♡.♡

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w przypadku metalicznych farb cieniowanie nie ma sensu za bardzo ... bo światło zrobi to samodzielnie.
    Moje doświadczenie? W zasadzie nie za duże, takich farb używam tylko do "złoceń" ... nie jako same w sobie. Złotej bardzo rzadko bo nie uwielbiam, poza tzw starym złotem :)
    A jednak liść zaskoczył mnie ... fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciężko znaleźć dobrą złotą farbę... te na które trafiałam były "płaskie" i mało metaliczne:/ U Ciebie to co innego, muszę wypróbować:) Bardzo fajnie to wymyśliłaś z tym liściem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny liść, bardzo ładnie wygląda namalowany złotą farbą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękności :) takiego posta szukałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt fantastyczny. Świetna farba. Złote farby mają tak dużo odcieni, że czasem efekt rozczarowuje, a tu wręcz odwrotnie. Piękna wyszła ta monstera

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger