11:35

Projekt - dom na wsi - zakup działki cz. 1

Wiem, że wiele osób zaglądających na mojego bloga planuje, buduje lub marzy o budowie domu na wsi. Ja swoje marzenie realizuję, więc postanowiłam podzielić się z Wami doświadczeniem, które już mam. Jeśli będziecie mieli pytania - piszcie w komentarzach. Jeśli macie większe doświadczenie i chcielibyście się nim podzielić, będę wdzięczna jak też napiszecie uwagi w komentarzu. :)

Poszukiwanie działki na wsi

My właściwie wpierw poszukiwaliśmy starego domu. Niestety ograniczał nas budżet i przepisy (nie będąc rolnikiem można kupić dom z działką o maksymalnej powierzchni 5000 m kw., działkę bez domu o maksymalnej powierzchni 3000 m kw). Oczywiście jak wiele przepisów i ten można obejść, a właściwie nie obejść, ale uzyskać pozwolenie od Agencji Rolnej na zakup większego terenu. Raz byliśmy już blisko zakupu pięknego drewnianego domku z działką o pow. 7000 m kw. Już prawie złożyłam dokumenty w AR, gdy doczytałam, że po uzyskaniu zgody muszę przez 5 lat prowadzić na tej ziemi gospodarstwo (co ja wiem o prowadzeniu gospodarstwa?! Może lawendę bym wysiała...) i przez 10 lat nie mogłabym tej działki sprzedać. Zrezygnowaliśmy, bo skąd mogę wiedzieć co będzie za 5, 7, 10 lat... Drugi raz byliśmy bardzo blisko zakupu domu w samym środku lasu. To była śliczna okolica, chyba mam gdzieś zdjęcie.


Niestety tylko takie mogę pokazać, domu nie będę publikować, bo musiałabym mieć pozwolenie właściciela, a z tym nie rozstaliśmy się w przyjaźni, niestety nie dogadaliśmy się co do warunków, a pan się na nas obraził, że zajęliśmy mu tyle cennego czasu ;). W późniejszym rozrachunku byliśmy zadowoleni z rozwoju sytuacji, bo chociaż całym sercem pragnęłam tego domu, to nie byłby dobry wybór - dom był lekko przechylony, drzwi wewnętrzne wypaczone (wszystkie), a dojazd do posesji to leśna droga, zimą często nieprzejezdna.
Nie będę opisywać wszystkich naszych potencjalnych domów, bo poszukiwania trwały kilka lat, więc byłby to bardzo długi post. Napisze tylko dlaczego odrzucaliśmy kolejne - wilgotny teren (woda stała w piwnicy); działka zabudowana wieloma budynkami nadającymi się tylko do rozbiórki (okazuje się, że rozbiórka i utylizacja gruzu, blachy, eternitu jest bardzo droga); wieś pełna ujadających psów (trafiliśmy na dom we wsi, gdzie podczas dwóch godzin oglądania i rozmowy z właścicielem, bardzo miłym człowiekiem, ujadało bez przerwy kilkanaście psów, nie dało się tego znieść, a przecież kocham zwierzęta); bliskość ruchliwej trasy (choć nie było jej widać, słychać było ciągły szum i przejeżdżające tiry); dom z pozoru w dobrym stanie, ale po dokładnym obejrzeniu widać było pęknięcia ścian, a w dechach ślady szkodników. 
Skracając - po długich poszukiwaniach idealnego domu, mąż stwierdził, że zakup starej chałupy może być zbyt ryzykowny, bo nie wiadomo co się w nim kryje i czy w konsekwencji renowacja nie będzie droższa od budowy nowego domu, a przypomnę, że budżet mieliśmy bardzo skromny. Wówczas zaczęłam szukać działki.

Gdzie szukać nieruchomości na sprzedaż?

Podobnie jak wcześniej domu, działkę szukałam w internecie. Niestety nie mieliśmy ściśle określonej okolicy - wiedzieliśmy, że ma być w odległości około 150 km od miasta, w którym mieszkamy. Kierunek jednak nie został przez nas wyznaczony. Trudno więc byłoby jeździć od wsi do wsi z pytaniem czy jest w okolicy działka na sprzedaż (choć wiem z doświadczeń znajomych, że w ten sposób można tanio kupić nie tylko działkę, ale i dom). My jednak tej opcji nie wybraliśmy. Za to siedziałam godzinami na dwóch portalach: morizon.pl i otodom.pl. W wyszukiwarkę na tych stronach wpisywałam nazwę naszego miasta, odległość 150 km, a później wyniki sortowałam od najtańszych. Przy oglądaniu  korzystaliśmy z pomocy agencji nieruchomości, bo to one najczęściej dają ogłoszenia w internecie. I tu porada - zanim umówicie się z agentem zapytajcie o prowizję i poproście o przesłanie mailem umowy. Ceny agencji są bardzo różne - od 0 zł (prowizję płaci tylko sprzedający) do 2-3 % wartości nieruchomości. W przypadku tanich działek zdarza się, że trzeba zapłacić określoną kwotę. Jedna z agencji za dom o wartości 70 000 zł zażyczyła sobie prowizji w wysokości 4000 zł. Jeśli więc znajdziecie wymarzoną nieruchomość, a okaże się, że agencja daje kiepskie warunki, spróbujcie w google znaleźć ten dom czy działkę - często zdarza się, że tę samą ofertę ma kilka agencji, a nawet, że na darmowych portalach ogłasza się sam sprzedający. 

Zanim kupisz dom określ swoje potrzeby i możliwości

Właściwie o tym powinnam napisać na samym początku - zanim zaczniecie szukanie określcie swoje potrzeby. Dobrze je przedyskutujcie, a nawet spiszcie na kartce. My od początku mieliśmy je ściśle określone - dom (najlepiej stary), w kolonii (nie w centrum wsi), z dala od sąsiadów, nie chcieliśmy dachu z eternitu, idealnie gdyby na działce była studnia lub wodociąg, sama działka minimum 2000 metrów. W najbliższej okolicy musi być dużo lasów (wiecie, że kocham las), bonusem będzie jezioro. Niestety po kilku latach do głosu doszły możliwości - domy w dobrym stanie są za drogie, a zakup rudery może całkowicie zniszczyć budżet, więc w grę wchodzi działka. Nieruchomości oddalone od innych zabudowań nie mają dobrej drogi dojazdowej (musielibyśmy zmienić samochód na terenowy, co podrożyłoby znacznie całą sprawę). Często podczas oglądania domu musieliśmy zostawiać samochód w polu i do działki iść pieszo. Nie pozostało nic innego jak pójść na kompromis. W ostateczności kupiliśmy działkę przy drodze asfaltowej, ale nieruchliwej. Działka znajduje się we wsi o bardzo luźnej zabudowie, więc z jednej strony mamy las, z drugiej pola, a z dwóch pozostałych działki budowlane, ale jeszcze niezabudowane (co oczywiście może się zmienić). Media (wodociąg i prąd) są w działce lub tuż przy niej, dachu z wiadomych powodów nie ma, ani z eternitu, ani z innego materiału :). Za to okolica jest cudowna - to park krajobrazowy, pełen lasów i jezior. :) Działka ma też założoną przez nas wcześniej wielkość - ponad 2000 metrów, choć wśród pól wydaje się bardzo malutka. Oto ona (tu już z garażem i z narysowanym przeze mnie zarysem domu :).



Działkę pokazał nam agent nieruchomości - prowizję miał niewielką, a ponieważ sama działka była bardzo tania (jak się później okazało dużo tańsza niż jej wartość rynkowa), nie ubodła nas prowizja agencji. Fakt, że udało nam się kupić tanio działkę jest dowodem na to, że nawet w internecie można znaleźć dobrą okazję. Trzeba tylko być cierpliwym i tak zdeterminowanym jak ja :). O tym, co było dalej napiszę w kolejnym poście z cyklu "Projekt - dom na wsi". Tymczasem serdecznie pozdrawiam.

Edyta



15 komentarzy:

  1. Gratuluję zrealizowania marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Realizacja jeszcze w toku, ale jestem dobrej myśli. :)

      Usuń
  2. Brawo Edysia, marzenia się spełniają
    Gratulacje i cieszę się, Twoim szczęściem.
    hihi Ale chyba ten domek będzie większy, bo teraz prawie jak garaż
    sorki, ale to takie zboczenie zawodowe, hihi
    czekam na dalsze relacje
    A okolicy można tylko pozazdrościć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mogę na Ciebie liczyć, dziękuję! Niestety domek będzie malutki (96 m kw. z poddaszem) z jednego ważnego powodu - będziemy w nim mieszkać tylko we dwoje (ja i mąż), dzieci (już dorosłe) zostaną w mieście, w naszym obecnym mieszkaniu. Więc by dom był tani w utrzymaniu będzie mały, ale za to prawie w całości otoczony tarasem. Z jednej strony w przyszłości planuję budowę ogrodu zimowego, więc będzie dodatkowa przestrzeń na dni, gdy pogoda nie dopisze. Buziaki!

      Usuń
    2. A proszę Cię bardzo. ;))
      och cudnie.
      i doskonale rozumiem , po co więcej. sama bym chciała taki maciupeńki, żeby mnie otaczał jak kwoka skrzydełkami.
      hihi
      to ja na kawkę na tarasie się wproszę.
      a jakbyś tekstylia do domku potrzebowała to wiesz....służę pomocą,
      tak od serca

      Usuń
  3. To jest również moje marzenie. Tylko, że musi być bliżej miasta, w którym obecnie mieszkamy. I nastawiam się zdecydowanie na budowę nowego domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chcieliśmy być bliżej Warszawy, ale niestety okolica robi się bardzo ciasna. Te działki, które oglądaliśmy bliżej to były maleńkie skrawki ziemi (700 do 1000 m kw.) usytuowane jedna przy drugiej, więc tworzy się osada, gdzie w przyszłości może być wybudowanych obok siebie kilkanaście a nawet kilkadziesiąt domów. I jak w takim wypadku bywa - jeden sąsiad słucha muzyki w ogrodzie, drugi co dwa dni kosi trawnik, trzeci ma warsztat, czwarty w kominku spala śmieci... Zamiast wiejskiej ciszy, spokoju i świeżego powietrza okolica wrze jak w ulu. :( Jednak nie przeczę, że można kupić działkę bliżej miasta, a jednak zaciszną, ale trzeba mieć szczęście lub trochę dłużej szukać. Powodzenia, wierzę, że Ci się uda. :)

      Usuń
  4. Łezka mi się w oku kręci, bo u nas było identycznie ;) Działkę znaleźliśmy dość szybko i zaledwie 18km od domu rodzinnego (chociaż we wsi, o której nigdy nie słyszałam :P). U nas działka przy samym lesie, 6000m (a miało być 7tys,ale akurat wtedy zmieniło się prawo tak jak wspomniałam). Od momentu kupienia działki minęły chyba już prawie dwa lata, ale w kwietniu/maju wreszcie zaczynamy budowe! 😁 Będzie stary-nowy dworek, bo niestety prawdziwego do remontu nie udało się znaleźć, ale dołożę wszelkich starań,seby dom wyglądał jakby stał już te 100lat :) Teraz już bardzo intensywnie myślę o wnętrzach 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie! Jaką wielką macie tę działkę, ach pozazdrościć. Ciekawa jestem domu. Mój będzie malutki. Też chcę go z zewnątrz wystylizować, ale na wiejską chatę - nawet projekt wybierałam tak, by jak najbardziej przypominał zabudowę w naszej wsi. :) Niestety będzie tak wyglądał tylko od frontu, bo na tyłach będą wielkie okna - nijak nie przypominające tych, które są w starych domach naszych sąsiadów. Na szczęście jest kilka nowych budynków, które też mają duże okna.

      Usuń
  5. Wreszcie wiem co nieco o Waszej działce :-) Najważniejsze, że jesteś z niej zadowolona. A budowy i całego tego zamieszania bardzo, bardzo Ci zazdroszczę. Chętnie bym się zabrała za takie przedsięwzięcie, ale mój mąż nie jest skory do zmian.
    Wiem, że zaczęłaś już sadzić jakieś rośliny i gdybyś chciała wziąć coś ode mnie, to byłoby super. Wiosną będziemy gruntownie odświeżać działkę i prawie wszystkie drzewa i rośliny pójdą pod siekierę lub szpadel. Mam np. mnóstwo funkii w różnych wybarwieniach, piwonię, szafirki, rozchodniki, marcinki. One są rozrośnięte i trzeba je zmniejszyć, więc chętnie się z Tobą podzielę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super Edytko. Słuszna decyzja co do budowy nowego domu. Remont starego mógłby zaskoczyć finansowo. W starym trzeba by było dach zmienić, a to wilgoć, pleśń itp. Teraz zrobicie po swojemu i jak należy. Też chcieliśmy parterowy niestety działka była zbyt mała dlatego stawiamy piętrowy. W jednym z komentarzy czytam że planujesz ogród zimowy - zazdroszczę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, mój też jest piętrowy, ale na piętrze zamiast trzech malutkich pokoi jak było w projekcie zostawimy otwartą przestrzeń - przynajmniej taki jest plan. A ogród chcę zrobić z wiaty garażowej, którą mamy w projekcie domu. Skoro garaż mam wolnostojący to wiatę mogę inaczej zagospodarować. Nie wiem tylko kiedy uda nam się ten plan zrealizować, bo jak wiadomo - tanie to nie jest.

      Usuń
  7. Extra. Już sobie wyobrażam jak po wybudowaniu urządzasz dom. Ale śledzić budowę będzie fajnie . Choć z jednej strony żal, że będziesz daleko, ale 150 km to znów nie koniec świata i na wycieczkę po obiedzie można pojechać.

    OdpowiedzUsuń
  8. może i wydaje się malutka wśród pól, ale jak przyjdzie do obrobienia ogrodu to już taka malutka nie będzie się wydawać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger