04:41

Misz-masz


tak jak w życiu tak i na blogu… Czyli wszystkiego po trochu, bo jak nie ma się wielkiej i ciekawej rzeczy do pokazania to trzeba czymś załatać tę pustkę J
Do rzeczy!
Szykując się na chłodniejsze dni zrobiłam kolejne poduchy. W końcu „jak sobie pościelesz tak się wyśpisz”.
Ja pościeliłam tak:


 
Wiem, wiem już Was pewnie ten motyw nudzi, ale ja tak jeszcze do listopada albo i dłużej będę.
W cieplejsze dni ścielę sobie na balkonie...
 
 

Przy drugiej poszewce postanowiłam zmienić metodę transferu. Tym razem wykorzystałam specjalnie medium. Nie będę pisać jakie, bo nie chcę nikomu robić reklamy lub antyreklamy. Sama praca z medium to przyjemność, no i brak przykrego zapachu, ale rezultat taki sobie. Motyw zrobił się jakby z folii, więc nie jest miły w dotyku.  Na dodatek producent zabronił prasowania, więc jak moja poduszka będzie wyglądała po praniu?
Znów mnie złapała chęć  na ozdabianie świec. Teraz kiedy wieczory są długie więcej siedzimy przy ich blasku, więc narobiłam zapasów.
 
 

 


 

 
 Chyba przesadziłam i będę musiała się nimi podzielić…
 
 

Kolejna odsłona malowanych aniołów. Tym razem bardziej monochromatycznie podeszłam do sprawy. Mi się aniołek podoba, chociaż zdjęcie przekłamuje efekt, uwypukla go. Tak naprawdę jest on bardzo delikatny, a skrzydełka mu lekko błyszczą.
 
 
Jak widzicie wielki bałagan panuje w poście, jak i  w życiu. Wiele się dzieje różnych, ważnych i mniej ważnych spraw. Jedno pozostaje stałe: radość z tego, że tu zaglądacie i pozostawiacie ślad swojej bytności w postaci kilku słów.
Dziękuję J
Edyta



 

29 komentarzy:

  1. Dziel się, dziel!;) Śliczne świece!
    Wyraz twarzy aniołka - bezcenny!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne świece, zazdroszczę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kochana nie zazdrośc tylko spróbuj ozdobić to naprawdę najprostsza rzecz w decoupagu. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Świetne poszewki! a świeczuszki bardzo pięknie Ci wychodzą:)
    ta pierwsza z różyczką i podstawką do kompletu jest zachwycająca!!!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mistrz świec! A jedna jakby znajoma :)
    Poszewki mi się bardzo podobają! Jak chodzi o transfery na materiał polecam papier do prasowanek (tyle, że lepiej się z nim nie pchać do laserowej drukarki). Pozdrawiam :)
    Ps Aniołek prześliczny - taki delikatny, po prostu piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)Widziałam już ten papier, ale niestety moja drukarka akurat padła, a w pracy tylko laser:( Aniołek Twoim nie dorównuje:)

      Usuń
  5. fajne poduszki, muszę kiedyś spróbować transferu:) a świec rzeczywiście starczy chyba do wiosny:) ale jak miło będzie przy takich ślicznościach siedzieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, przy świecach zawsze jest miło:))

      Usuń
  6. Świece robisz po prostu cudowne, natomiast jest papier specjalny do przenoszenia wydruków żelazkiem na tkaniny nie śmierdzi można prasować i prać:) kiedyś poleciła mi ten papier Atena z Drewnianej szpulki,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Też słyszałam, już huczy o papierze w blogosferze, ale mi padła atramentowa drukarka :( Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Poduszki są rewelacyjne...nie mogę oderwać wzroku nic tylko podziwiam.Świece to wdzięczny temat..nigdy nie za wiele.A aniołek..anielski...oj cudny ten misz masz;-)))pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i równie serdecznie Cię pozdrawiam:)))

      Usuń
  8. Aniołek o niesamowitym spojrzeniu. Najbardziej urzekły mnie świece. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Po co prać ? Nie pierz i po sprawie . ;) A po papier trzeba się machnąć .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, masz rację jak sie pobrudzi to zrobię drugą:))

      Usuń
  10. Poduchy są śliczne! Uwielbiam takie proste....
    I świece rewelacyjne! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , czasem urok tkwi w prostocie. Ja nie lubie dużo wzorów, bo mam uczucie, że jest bałagan:) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Wcale nas paryskie motywy nie nudzą,ani trochę!Pięknie zdobią i meble i poduszki.
    Takie ciekawe świece tylko u Ciebie można zobaczyć.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że nie nudzą, bo mam w przygotowaniu jeszcze kilka. Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. jak tu u Ciebie pięknie! świeczuszki cudowne te z chabrami urocze!
    Pozdrawiam niebiesko yolcia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ślicznie tworzysz a te chabrowe świeczki zauroczyły mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudne sa Twoje prace , takie dopracowane , a świece to po prostu mistrzostwo , bardzo mi się podobają , nie wiem jak się je robi ale z ogromną przyjemnością zaglądam do Ciebie żeby je pooglądać pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Krótki opis jak się tworzy świece znajduje się tu: http://decoupagejabloniee.blogspot.com/2012/05/urok-swiecy.html . To bardzo prosta i przyjemna praca, warto spróbować:) Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Ale fajna przeróbka komody!!! Ja tą komodę u córki też zmieniłam :) D.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger