08:20

DIY - stara szafa w nowej szacie, czyli metamrfoza szafy w weekend

Prawie w weekend, bo lustro pomalowałam wcześniej. Teraz trafiło na właściwe miejsce, a więc na moją nową szafę :)


Przed zmianą szafa wyglądało (o zgrozo!) tak:


 I właściwie mieliśmy ją wyrzucić, ale pomyślałam, że przyda mi się taka pojemna szafa.Tak więc wzięłam pędzel, farby, tapetę i do dzieła.


Wszyła mi jakby troszkę w stylu glamour, chociaż pierwotnie nie taki miałam zamysł. Wszystko przez gałkę, którą chciałam dopasować do lustra. Najpierw wymyśliłam, że powieszę czarny chwost. Wydał mi się jednak taki niepozorny, więc ozdobiłam go koralikami. Kiedy gotowego powiesiłam na białej gałce nie wyglądało to dobrze, był między nimi za duży kontrast kolorystyczny, więc gałkę posrebrzyłam i pomalowałam lakierem na wysoki połysk. Wyszło tak:


I co myślicie?
Nasza sypialnia nabiera stylu, ale długa droga przede mną, mam do pomalowania komodę (widoczna w odbiciu w lustrze na jednym ze zdjęć), biurko, stół i regał, więc jeszcze nieraz pomęczę Was tym pomieszczeniem.

Pozdrawiam,
Edyta

41 komentarzy:

  1. Myślę,że bardzo dobrze iż sie nią zajęłaś bo teraz wyglada świetnie i z niecierpliwością czekam na kolejne przemiany.

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już szykuję stare meble, niedługo kilka nowych odsłon :)

      Usuń
  2. Uwielbiam malowane meble, też ostatnio chwyciłam farbę i pędzel:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, bo szkoda wyrzucać, dużo więcej jest satysfakcji z malowania niż z kupowania :)

      Usuń
  3. Jest zdecydowanie lepiej! Bardzo udana metamorfoza :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie Edytko, sama mam podobną szafę, przydałoby się zrobić z nią porządek. Podpowiedziałabyś mi jaką farbą malowałaś? Czy przed jej nałożeniem ścierałaś papierem czy tylko myłaś? A w środku też malowałaś? I ostatnie pytanko pędzel czy wałek. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw trochę szlifowałam szlifierką, ale nie przykładałam się do tego za bardzo :), później umyłam wodą z płynem do naczyń, wytarłam do sucha i przetarłam chusteczkami nasączonym spirytusem (do odkażania przedmiotów w gabinetach lekarskich). Potem pomalowałam primerem Flugger (1 warstwa), później na drzwi i jeden bok połozyłam trzy warstwy farby akrylowej, a na jeden bok przykleiłam tapetę na zwykły klej do tapet. Potem wszystko polakierowałam, ale tylko jedną warstwą. Środka nie malowałam całego, tylko to co jest widoczne, bo szkoda mi było farby i czasu. Malowałam wałkiem i domalowywałam trudno dostępne miejsca pędzelkiem. Lakier kładłam pędzlem oczywiście. Bardzo proszę :)

      Usuń
    2. A jak będziesz się za swoją szafę zabierać i będziesz miała pytania to pisz, postaram się pomóc :)

      Usuń
    3. Bardzo bardzo dziękuję :))

      Usuń
  5. Metamorfoza świetna...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt końcowy rewelacja! Bardzo podoba mi się gałka z tym srebrnym połyskiem:)Świetna metamorfoza:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, na połysk wpadłam w ostatniej chwili i bardzo się z tego cieszę :)

      Usuń
  7. Metamorfoza jak najbardziej udana. Każdy mebelek po takim malowaniu nabiera blasku :)
    Pozdrawiam !
    martaimama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Szafa nie do poznania! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szafa nie do poznania! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oj tak - metamorfoza była tu świetnym rozwiązaniem :) teraz pięknie i elegancko wygląda

    OdpowiedzUsuń
  11. Efekt powalający! Farba akrylowa to specjalistyczna do drewna/mebli czy taka do ścian się też nada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie do mebli, bo do ścian za szybko się brudzi, nie tworzy tak twardej powłoki. Ja pomalowałam krzesła farbą do ścian, którą producent polecał jako farba do wszystkiego, chociaż ją później zawoskowałam to i tak krzesła strasznie się brudzą, a jak próbuję je umyć to schodzi farba :(

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za inspirację - podczas międzysemestralnej przerwy na studiach znalazłam trochę wolnego czasu i odnowiłam meble w pokoju. Efekt jest świetny. Pokój wygląda jaśniej, jest bardziej rozświetlony, emanuje spokojem. Wszyscy, którzy na żywo widzieli nowe wcielenie moich czterech kątów są pod wrażeniem! Dlatego jeszcze raz dzię-ku-ję i częściej będę odwiedzać tego bloga w poszukiwaniu inspiracji.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
    3. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :) Choć pomoc ta była niewielka. Jestem ciekawa tej przemiany, chętnie zobaczyłabym zdjęcia :) Oczywiście na bloga serdecznie zapraszam, postaram się jeszcze nieraz zaskoczyć odwiedzających. Pozdrawiam serdecznie, Edyta

      Usuń
  12. WOW! I to & na szafie! WOW! Chętnie zobaczę cały pokój po metamorfozie ;) Pozdrawiam! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Już niedługo, jeszcze jakieś kilka miesięcy i cały pokój będzie gotowy :)) Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Podziwiam zmianę:) Ja mam właśnie też starą szafę w tym klimacie z firmy B. (o zgrozo, jak ja mogłam to kiedyś kupić;) i powoli, powoli przymierzam się do przemalowania:))) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja nie wiem jak mogłam to kupić, ale to było jeszcze za czasów pierwszego mieszkania, braku funduszy itp. Ale dzięki temu mogłam się twórczo rozwinąć :) Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Mam dokładnie takie same meble w pokoju córki i też zamierzam je pomalować na biało :) Muszę pokazać mężowi efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaż koniecznie, mąż się przyda przy szlifowaniu i myciu...

      Usuń
  15. Muszę przyznać, że szafa wygląda teraz CUDOWNIE!!!!!!!! Nie mogę się napatrzeć!!!! Śliczna!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Metamorfoza wspaniała, nie ta szafa co kiedyś:-) Edytko a jakiego lakieru użyłaś bo ja mam zwykła szfkę szufladową zamiar z koloru czarnego na biały przerobić i niestety jachtowy który do tej pory u mnie gościł już mi się kończy i myślę czy kupić ten sam( tu cena niestety jest spora) czy może jakiś inny. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję za miłe słowa. Niestety lakier jachtowy nie ma sobie równych. Ja malowałam matowym lakierem do mebli i boazerii marki Luxens. Jak na swoją cenę jest bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  18. świetna metamorfoza. Nie trzeba już nowej szafy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger