10:39

Balkon - jednak kolorowy, czyli metamorfoza osłonek, kociołka, latarenki, a nawet trampek!

W zeszłym tygodniu jak pokazywałam Wam balkon, pisałam o tym, że jest szaro-biało-beżowy. I to była prawda, tyle tylko, że później zrobiło mi się żal kolorów, więc w tym tygodniu przemalowałam kilka rzeczy. Teraz jedna strona balkonu jest wielobarwna i wygląda tak:


Najpierw pod pędzel poszedł kociołek (nasz stary grill, który od kilku lat pełni rolę osłonki). Wcześniej był biały. Jego kawałek widać na tym zdjęciu (za leżakiem):

Później przemalowałam trampki. To takie moje "przydomówki", w których najczęściej chodzę po balkonie i podwórku. Były już wypłowiałe, więc nie mogłam im zaszkodzić malowaniem.



Dawno nie malowałam kwiatów, więc efekt jest taki sobie, ale przecież na wielkie wyjścia ich nie będę brała :)

Brązowa latarnia też zmieniła kolor. Latarenka w środku zamiast świeczki ma łańcuch ledowy zasilany bateriami  - to dobre oświetlenie na balkon, który nie ma gniazdka z prądem.


I osłonka na doniczkę.


Gdy przygotowywałam się do robienia zdjęć, truskawki położyłam na skrzyni. Część z nich wyhodowałam na balkonie, ale o tym jak to robić będziecie mogli innym razem.



Strasznie to się nie podobało kotce, przecież skrzynia to jej miejsce (podobnie jak oba leżaki, podnóżek, stolik, na szczęście tylko jeden)! A takich truskawek to się nawet zjeść się nie da :( Oczywiście w kocim mniemaniu, bo były przepyszne :)




Prawie wszystko mi pozrzucała, więc truskawki musiały trafić na stolik (patrz pierwsze zdjęcie).
Za to upał nie był łaskawy dla hortensji.


 Na szczęście przez noc wróciły do życia :) Teraz już wiem, że muszę je trzymać w cieniu. Niestety niewiele kwiatów wytrzymuje na słonecznym balkonie, więc konieczne są różne osłony. Ja mam parasol, drewniane płotki i tuje, które zabierają dużo miejsca, ale dają sporo cienia.


Niestety nie wymyśliłam nic dla Soni - mojego psiaka i nadal musi leżeć na płytkach. Może w tym tygodniu na coś wpadnę. A tymczasem życzę Wam miłego wieczoru.

Edyta


12 komentarzy:

  1. Co byś nie wymyśliła i zmalowała, to jest piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś bardzo miła, ślicznie Ci dziękuję :) Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Płytki dają chłód jeśli są zacienione, więc chyba nic lepszego dla pieska nie wymyślisz :))malowanki wyszły Ci super, a truskawy piękne:))
    ps. ale kot naj naj naj :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mój balkon nie jest zadaszony, więc płytki szybko się nagrzewają, więc tylko do południa dają chłód.
      Dziękuję za miły komentarz, a w sprawie kota - to wiem : )

      Usuń
  3. Elegancko i szykownie , lubię tu wracać !! Pozdrawiam i zycze dobrego tygodnia !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie wyszło. Super, że kolor wygrał i jest naprawdę wesolo. Zazdroszcze własnych truskawek :)
    Clara | Interiors Design di Clara

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo klimatyczny ten twój balkonik. A tenisówki jak nowe. Podziwiam twoją wytrwałość i pomysłowość Edyta. Tak trzymaj.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od razu zrobiło się przyjemniej!!! Piękny balkonik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Perfctamente.... Wow... Wszystko jest idealnie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale przytulnie i miło na Twoim balkonie!!! Ten niebieski kolorek jest cudny! Bardzo pasuje:) Pięknie kochana!:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ mi się podoba ten kociołek, co za pomysł! Czapki z głów, rewelacja!!! Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger