22:48

Własny ogród, ale w szkle

Tyle lat marzyłam o ogrodzie, a tu jeden dzień wystarczył, żeby go wreszcie mieć! Mój wymarzony z bujną roślinnością i cudną ławeczką pomalowaną metodą shabby chic, zaprzyjaźnionym ptaszkiem i kamienną ścieżką. A do tego całoroczny :) Zobaczcie sami:

Skąd go mam? Zrobiłam na konferencji prasowej firmy Altax, podczas której poznałam nowe farby Viva Garden!


 Jak sama nazwa ich wskazuje farby przeznaczone są do ogrodu, więc moje ogrodowe - ławeczka, donica i krzesełko, malowałam właśnie nimi.


Wybór kolorów jest przeogromny, a to dlatego, że Viva Garden! ma przełamać stereotyp typowych kolorów do ogrodu - wszyscy mamy już dość brązów, zieleni czy szarości, zwłaszcza po zimie.

Popróbowałam odrobinę różnych barw.

Ale wracając do konferencji, każdy z uczestników miał za zadanie zrobić ogród w szklanej kuli. Dostaliśmy odpowiednie wyposażenie i mnóstwo roślin do wyboru.

Powstało wiele pięknych ogrodów.





Między innymi mój. Jak go przyniosłam do domu biegałam wokół niego z aparatem i nie mogłam się nacieszyć.












Bo przecież jest cudny, jak prawdziwy.








Niestety nie tylko mi się spodobał, okazało się, że jedna z roślinek musi być wybitnie smaczna, bo moje koty urządziły sobie mały lunch'yk. Sądząc pewnie, że ogródek będzie służył do uprawiania pożywienia. Ale co ja się czepiam, w końcu po to są ogrody, no nie?




Widzicie tę żądzę w oczach? Normalnie musiałam z ogródkiem uciekać do sypialni, żeby coś z tej biednej, małej roślinki zostało.
O samych farbach napiszę więcej jak tylko potestuję je na czym większym niż moje mebelki do ogrodu :)
To był wspaniały dzień, mogłabym tak pracować cały czas :) Malować, sadzić, dekorować...

UWAGA!  Informujemy, że żaden kot nie ucierpiał podczas tworzenia tego postu (choć było blisko). Roślinka ucierpiała odrobinę, ale będzie żyła.

Pozdrawiam Was serdecznie i kolorowo,
Edyta

18 komentarzy:

  1. Ha, ha - skąd ja znam to kocie spojrzenie! Też muszę uciekać z kwiatami przed kocią konsumpcją. ;)
    Szklana kula prezentuje się rewelacyjnie - taka nie do końca martwa natura. ;)) Uroczy zakątek, ławeczka zachęca do odpoczynku, a kamyczki wyglądają jak prawdziwe płyty kamienne! Cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie!!! Możesz zdradzić z kąd pochodzi taka mini ławeczka i krzesełko??? idelane byłby do moich miniaturowych misiów :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie miałam odpowiedzieć, ale już wszystko jasne, dziękuję p. Zuzannie :)

      Usuń
  3. Ale ty masz dobrze z tymi zaproszeniami do testowania ;)
    Piękna sprawa taki domowy ogród :) Co prawda u mnie by się nie sprawdził, bo zapominam o podlewaniu ;)
    Poza tym mam zieleni pod dostatkiem za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tej zieleni Ci tak bardzo zazdroszczę, a co do zaproszeń, cóż taka praca :)

      Usuń
    2. Dobrze, że taka praca :)

      Usuń
  4. Wpatrywałam się jak zaczarowana...Miłość od pierwszego wejrzenia.
    Pozdrawiam:)
    PS Mój kot też by się zakochał.Narazie największym uczuciem darzy pelargonie:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne, KOLOROWE ogrody - byłoby miło mieć taki duży - prawdziwy! :)

    Koteły też byłyby happy! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekny ogrody.Swietna zabawa zrobic taki ogrod.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przysiąść sobie na chwilę na tej ławeczce - marzenie. Śliczny ten ogród stworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne ten ogórek ale ławeczka jest urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś robiłam taki ogródek,ale bez mebelków.Twój jest o niebo bardziej atrakcyjny!

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest przepiękne!!! I ta ławeczka, przeurocza ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Magiczne miejsce, marzy mi się taki kawałek zieleni :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahahaha :) te oczy mówią wszystko :) przepiękny ogród. Świetny pomysl z takim wykorzystaniem kuli :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger