Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty...
Co roku na nią czekam z utęsknieniem, a w tym o mało nie przeoczyłam jej pierwszego dnia. Gdyby podczas wczorajszej podróży samochodem, spiker w radiu mi nie przypomniał, że jest pierwszy dzień wiosny, to kto wie... Na szczęście zarówno pogoda, jak i przytomni ludzie podpowiedzieli mi, że jest wiosna i już można cieszyć się słońcem, cieplejszym powietrzem, śpiewem ptaków i pierwszymi kwiatami (chociaż ogród w tym roku budzi się bardzo powoli). Teraz też już mogę pochwalić się wiosennymi dekoracjami, które powstały jeszcze zimą.
Dzwoneczek stworzyłam na warsztatach we Włocławku. Technika, w której powstał jest zbliżona do technologii powstawania fajansu Włocławek, nawet farby są te same. To dla mnie niemal zupełna nowość, bo nie lepiłam tego dzwonka z gliny, a wylałam go z lejnej masy ceramicznej. Powstałe w ten sposób przedmioty są ładne, gładkie, zawsze proste, niemal idealne, ale mnie to jednak nie przekonuje. Lubię lepić ręcznie. Co innego malowanie. Zawsze je lubiłam, a na ceramice nie jest to proste. Szukałam idealnych farb i muszę przyznać, że te chyba takie są. Oto moje pierwsze dzieło nimi malowane.
Na tych samych warsztatach powstały też dwie filiżanki.

Obie filiżanki malowałam spontanicznie, bez planu. Robiłam to też w pośpiechu, nie do końca czułam się komfortowo na tych warsztatach. Z malowaniem dzwonka też się spieszyłam, ale jego wzór zaplanowałam, a projekt namalowałam farbami akwarelowymi na kartce papieru. Powstał w domu, więc nie musiałam się tak spieszyć. :)
Chciałam Wam jeszcze pokazać wiosenne dekoracje, którymi namiętnie ozdabiam naszą wiejską chatkę już od dwóch miesięcy, bo nie mogłam się doczekać wiosny, której nadejścia omal nie przeoczyłam, ha, ha, ha....
W ogrodzie też już obsadziłam donice, ale może pokażę Wam je już w kolejnym poście. )
Pięknej wiosny życzę Wszystkim!
Edyta
















Bardzo ładny ten jasny komplet. Miło do ciebie zaglądać.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję i serdecznie zapraszam ponownie. :)
UsuńWitaj Edytko!
OdpowiedzUsuńAleż cacuszka wyszły spod Twych palców! Dzwonek mnie powalił na kolana! Jest przeuroczy. A filiżanki bardzo oryginalne! Wszystko jest piękne. Kompozycje kwiatowe również zachwycają, widać rękę artystki 🥰🥰🥰
Udanego tygodnia 😘
Witaj Moniko, bardzo się cieszę, że tu zaglądasz i podoba Ci się to co tworzę. Mam nadzieję, że nie znikniesz zupełnie z blogowego świata (wiem, że chcesz zawiesić swojego bloga) i będziesz tu zaglądać. Udanego tygodnia!
UsuńWspaniały dzwonek i ciekawa technika tworzenia. Pięknie ozdobiłaś farbami swoje prace. Kwiatowe dekoracje wyglądają przepięknie i oryginalnie. Podziwiam talent:)
OdpowiedzUsuńŚlicznie dziękuję, tak miło czyta się takie komentarze. :)
UsuńWspaniałe prace. Podziwiam!
OdpowiedzUsuń:)
Pięknie dziękuję. :)
UsuńOj piękne kubki . Też lubię lepić z gliny , a potem je malować.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że zagląda tu osoba "po fachu", bardzo dziękuję za miłe słowa.
UsuńWooooow, ale zręczne rączki zdziałały takie cuda. Ogromnie mi się to podoba. Szczególnie filiżanka. Genialna forma po prostu. Dzwoneczek uroczy. Lubię zwierzęce motywy. Twoja chatka musi być urocza. Najserdeczniejsze pozdrowienia
OdpowiedzUsuńPięknie dziękuję. W chatce panuje misz-masz, tak jak w mojej ceramice, wciąż nie mogę zdecydować się na konkretny styl. Ha, ha, ha Najserdeczniejsze pozdrowienia.
Usuńpięknie i wiosennie u Ciebie, a prace zachwycają:) Pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuń