Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jaszczurka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jaszczurka. Pokaż wszystkie posty
Doniczka z jaszczurką

Doniczka z jaszczurką

 Uwielbiam jaszczurki! Goszczę je w ogrodzie, jest ich naprawdę sporo, więc mam co podglądać gdy najdzie mnie ochota na lepienie tego zwierzęcia. A nachodzi mnie często. Mam już kilka doniczek, ale dziś pokażę Wam tę, która podoba mi się najbardziej.


Powstała przez przypadek. Zapisałam się na zajęcia toczenia na kole i na pierwszych z nich zrobiłam taką krzywą miseczkę, że postanowiłam ją poprawić ręcznie. W najcieńszym i najniższym miejscu dokleiłam trochę gliny, a tam, gdzie najgorzej wyglądała dolepiłam jaszczurkę. Po poszkliwieniu w ogóle nie widać, że coś poprawiałam. :) A niebieski kolor jaszczurki uważam za obłędny.



Doniczka jest niewielka, idealna dla sukulenta. 


Niebawem pokażę resztę jaszczurek, a jeśli już macie ochotę na jedną z nich, to zapraszam do starego wpisu, o jaszczurce malowanej TUTAJ>>

 

Pozdrawiam,

Edyta

Jak stworzyć dekorację do ogrodu?

Jak stworzyć dekorację do ogrodu?

Dziś wpadam tylko na chwilę, by pokazać Wam salamandrę.
Jak to się stało, że zamieszkała w moim ogrodzie? To prawda, że żyją w Polsce, ale chyba tylko w Sudetach i Tatrach, bo lubią wysokości. :) Ale ja tak bardzo chciałabym mieć dużo zwierząt w ogrodzie. I mam. Żyją u mnie jaszczurki, ropuchy, żmije, mnóstwo ptaków, odwiedzają mnie zające, króliki, koziołki, sarenki, łanie i jelenie. Myślę, że salamandra dobrze czułaby się w tym towarzystwie, ale skoro nie ma szansy na to, by przywędrowała z południa Polski, to ją sobie ulepiłam.



Powstała z kleju/masy marki Tesa, który można formować, a po 24 godzinach staje się twardy i odporny na warunki atmosferyczne. Tak wyglądała podczas lepienia.




Jak wyschła wystarczyło namalować jej kilka żółtych plamek i polakierować, aby jej powierzchnia bardziej przypominała świecącą skórę jaszczurki. Teraz zdobi ogród, chociaż jest bardzo malutka, naprawdę przykuwa wzrok.




Zamieszkała wśród trawy, kostrzewy zielonej. Ta trawka to mój sukces, wysiałam ją tej wiosny, a już tak pięknie wygląda. Dziś byłam w sklepie ogrodniczym, gdzie donica (dość duża przyznam) tej trawy kosztowała 36 zł, a moje nasiona ok. 3. :) Pokażę Wam ją kiedyś w całej okazałości, i tak mam w planach post o uprawie traw ozdobnych z nasion.
Wracając do salamandry, to nie jest pierwsza tego typu dekoracja do ogrodu, którą stworzyłam. Może pamiętacie żabę (TUTAJ)  oraz jaszczurkę (TUTAJ)? Oba kamienie były malowane, tym razem postanowiłam spróbować czegoś innego, zwłaszcza, że miałam do dyspozycji fajny produkt. Jak wyszło? Mój syn, gdy mu pokazałam, zapytał mnie: "Ile Ty masz lat, mamo?". Cóż, może lepienie to domena przedszkolaków, ale mnie sprawia frajdę. :)

Róbcie zawsze to co Wam sprawia przyjemność, bez względu na wiek!

Edyta

Malowana jaszczurka

Malowana jaszczurka

Kilka postów temu pokazałam Wam namalowaną na kamieniu żabę (TU). Zapowiedziałam wówczas, że będą następne malowidła na kamieniach. Tym razem jest:
 
Jaszczurka
W ogrodzie była mała górka,
uwielbiała ją jaszczurka.
W pełnym słońcu się wygrzewała,
na pasikoniki sobie polowała.
Lecz koniki są niegłupie,
wcale nie chcą skończyć w zupie.
Opuściły małą górkę,
by ratować swoją skórkę.
A jaszczurka zbyt leniwa,
a w dodatku bojaźliwa.
Przytuliła się do kamienia,
by nie stracić słońca promienia.
Pomyślała: „Nie dla mnie ogrodowe chaszcze,
może coś samo wpadnie mi w paszczę.”
Kilka godzin nic nie jadła,
jakby schudła, cała zbladła,
jak jej kiszki marsza zagrały,
tak nogi same do ogrodu poleciały.


Jak się Wam podoba taka nietypowa prezentacja?
Lubię rymować. Pewnie dlatego, że wychowałam się na Brzechwie i Tuwimie. Również swoim dzieciom co wieczór czytałam ich wiersze i bajki. Do teraz znam wiele na pamięć. Może zauważyliście, że jeden z rymów zapożyczyłam właśnie od Jana Brzechwy. Zgadniecie, który i z jakiego wiersza?

Kilka słów o malowaniu na kamieniu.

Jaszczurka okazała się strasznie trudnym tematem, a kamień, który wybrałam jest bardzo porowaty. Nie szło mi najlepiej, ale się zaparłam. I chociaż nie jestem  do końca zadowolona z efektu, wiele się nauczyłam. Kto trochę wie o jaszczurkach zwinkach, to zauważył, że na moim kamieniu przysiadł tak naprawdę jaszczur, a nie jaszczurka, bo tylko samce mają częściowo zielone umaszczenie. Mam nadzieję, że pani jaszczurkowa wyjdzie ładniej. Będzie beżowo-brązowa, muszę tylko znaleźć kamień, na którym takie kolory ładnie się zaprezentują.

A tu zdjęcie jeszcze przed ostatecznymi poprawkami i lakierowaniem.


Żaba na nią patrzy podejrzanie...


Chyba je umieszczę w dwóch różnych końcach stawu. ;)

Pozdrawiam,
Edyta
Copyright © Jabłoniee , Blogger