niedziela, 5 lutego 2012

Za dużo mam na głowie

Ośmioletni synek na moją prośbę, by wyszedł z psem mówi: „ no nie, ja mam za dużo na głowie”. Najpierw się roześmiałam, potem uświadomiłam sobie, że dzieci bywają naszą kalką. Powtarzają to co mówią dorośli i dlatego czasem bawią nas ich komentarze. Podobnie było z moją, wówczas dwuletnią córcią, która ciągle narzekała na skurcze w podbrzuszu, kiedy ja byłam w ciąży z jej młodszym bratem.
Tak więc zaczęłam się zastanawiać jak często ostatnio narzekam na brak czasu i nadmiar obowiązków. Doszłam do wniosku, że często i że jest to, jak w przypadku mojego synka grubo przesadzone. On ma tylko jeden obowiązek, a mianowicie wyjście popołudniowe z psem. Ja również tych obowiązków nie mam ,aż tak dużo, żeby w kółko narzekać. Po prostu czasem tłumaczę własną niechęć do zrobienia czegoś brakiem czasu. Warto jednak od czasu do czasu popatrzeć na siebie z boku, i poprawić co nieco, aby nasze dzieci zaskakiwały nas pozytywnymi uwagami podpatrzonymi u dorosłych.
Tym czasem pokażę Wam aniołka, który troszkę przypomina mojego synka, więc bardzo lubię ten motyw. Kiedyś zrobiłam obrazek, teraz szkatułkę. Zostały mi jeszcze dwa kawałki tej serwetki i na pewno je niedługo wykorzystam.


4 komentarze:

  1. Nie jestem wielbicielką aniołków w deku ale ten aniołek wyjątkowo mi się podoba. Nawet mam pudełko z tym motywem :) Bardzo fajne pudełeczko, ładny kolor bejcy i szablonik pasuje do całości. Śliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Ja nie wiem dlaczego, ale zanim zaczęłam dukupażować wcale mi się anioły nie podobały, a teraz coś mnie do nich ciągnie. Co do szablonu to jestem z niego dumna, bo to pierwszy, który sama wycięłam i to z...pudła po butach. Tak mi się ten wzór podobał, że musiałam go wykorzystać.

      Usuń
  2. Ładnie się rozprawiłaś z tą szkatułką, zupełnie inna praca niż wcześniejsze. Co nie znaczy że wcześniejsze mniej mi się podobają. Co do dzieci to wiele można się od nich nauczyć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to moja zaleta, czy wada, ale nie mam wyrobionego stylu w deku, więc próbuję wszystkiego po trochu. Te kolory to barwy mojego mieszkania, więc prędzej czy później pojawiłyby się w moich pracach. Zresztą coś już tam tymi kolorkami robiłam. Bardzo dziękuję za pochlebstwa i odwiedziny.

      Usuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.