piątek, 15 czerwca 2012

Angielska porcelana by Jabloniee

Witam nowych Obserwatorów i dziękuję Wam za cudowne komentarze.
Wędrując po zagranicznych blogach natrafiłam na taki, gdzie była zaprezentowana śliczna porcelana, w różne kwiatowe motywy, z ogromną przewagą róż. Tak bardzo mi się spodobała, że postanowiłam przerobić zniszczony przez zmywarkę kubek mojego synka.
Efekt jest taki:



W tle serweta, wyhaftowana przez moją mamę. Pochodzi z czasów, kiedy w Polsce nie było w sklepach tylu pięknych rzeczy do dekoracji wnętrz. Nasze mamy i babcie robiły wszystko same (oczywiście jak udało im się zdobyć materiał i mulinęJ). Chociaż nigdy nie żałowałam, że te czasy minęły, to muszę przyznać, że taka ozdoba bardziej cieszyła (i nadal cieszy) niż ta kupiona obecnie w sklepie, a pochodząca z dalekiego wschodu. Z kraju, w którym prawie nikt nie był, a każdy ma z niego pamiątkę.



Pokażę Wam jeszcze jak wyglądał kubek zanim wpadł w moje ręce.


Na koniec… świeczka, a jakżeby inaczejJ



Do zobaczenia!

14 komentarzy:

  1. Niedowiary ze to ten sam kubek !
    Pięknie teraz wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczna metamorfoza kubka, ta wersja zdecydowanie bardziej mi się podoba!!!
    zapraszam Cię również Edytko do zabawy w 11 pytań, szczegóły na moim blogu:)
    pozdrawiam ciepluteńko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cód miód, ale się rozkręciłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, mam nadzieję, że dopiero się rozkręcam:)

      Usuń
  4. ja nie wiem jak ty to robisz
    istne czary mary :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e, tam żadne czary mary, zwykła farba, serwetka, lakier... a i klej jeszcze:)

      Usuń
  5. Kubek nie do poznania!! Prawdziwa angielska porcelana :) Mam pytanko - czy kubeczek jest użytkowy? Czym lakierowałaś?
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakierowałam Fluggerem, wodnym z połyskiem (70-tką), ale tylko na zewnątrz, środek został taki jak był. Moja koleżanka twierdzi, że tak zrobiony nadaje się do użytku kuchennego, a nawet do mycia w zmywarce (podobno testowała), ale ja osobiście tego nie próbowałam, a ten na zdjęciach traktuję jako ozdobę. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź :) No właśnie...ale kontakt z żywnością...ja to mam bzika na tym punkcie;) Nawet herbaciarki nie lakieruję wewnątrz :)) Ostatnio nabyłam lakier do porcelany do wypalania w piecyku, ale jeszcze nie używałam. Zobaczymy co z tego wyjdzie...
      Miłego week :))

      Usuń
    3. Lakieru do porcelany jeszcze nie używałam, ale malowałam farbą i konturówką do porcelany i niestety nawet po wypaleniu w piekarniku, zmywarka zmyła wzór (po kilkunastu myciach co prawda), natomiast co do kontaktu z żywnością to farby specjalne są zdecydowanie lepsze.
      Tobie również życzę miłego odpoczynku w weekend:)

      Usuń
  6. Witaj! Niesamowity!! Strasznie lubię taką porcelanę w kwiaty...ciekawe, czy talerz też by się dało...Ściskam Cię serdecznie, dziękuję za wizytę i przybędę znowu jak H. zęby wyjdą :) Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Dziękuję za miłe słowa, myślę, że talerz nawet łatwiej ozdobić, bo nie ma wypukłości. Właśnie jeden robę, więc niedługo zaprezentuję. Współczuję ząbkowania. Pozdrawiam.

      Usuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.