13:58

Metamorfoza szafki w kuchenny pomocnik

Nieważne jak duża jest kuchnia, przeważnie i tak brakuje w niej miejsca...
Choćby na zioła, które zimą muszą rosnąć w kuchni.


Mnie jeszcze brakuje miejsca na kiełkownicę. Kiełki jesienią i zimą to cenne źródło witamin, więc uprawiam je niemal cały czas. Problem w tym, że nie miałam gdzie, a blat i tak jest już zastawiony.
Za to miałam starą szafkę w łazience, która była bardzo zniszczona. Po remoncie łazienki właściwie przestała być potrzebna, ale nie wyrzuciłam jej. Szkielet miała drewniany, więc żal mi go było tak po prostu się pozbyć. Pomyślałam, że szafka może stać się niezłym pomocnikiem kuchennym.  Wyrzuciłam zniszczone, wiklinowe szuflady. Resztę pomalowałam na czarno, a z innej,  sosnowej szafki wycięłam półki (właściwie to mąż wyciął).

Tak właśnie powstał, kuchenny pomocnik.


Jest dość lekki, więc mogę go przestawiać.


A ponieważ nie ma tylnej ścianki, półki zakończyłam wystającym rantem. Dzięki czemu nic się z nich nie zsunie.


Inspiracją kolorystyczną była moja ukochana Sonia :)


Wreszcie mam gdzie trzymać zioła, kiełki i inne bibeloty.




Pozdrawiam, 
Edyta

22 komentarze:

  1. Edytko, u Ciebie nic się zmarnuje:) Bardzo pomysłowa metamorfoza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysłowy, praktyczny i śliczny ten kuchenny pomocnik.

    OdpowiedzUsuń
  3. rewelacyjny pomocnik i takie metamorfozy sa najfajniejsze tzw. cos z niczego i mamy nowy mebel

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialna metamorfoza! Teraz szafka wygląda bardzo stylowo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna metamorfoza, szafeczka wpasowała się idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Przydatny mebelek i bardzo dekoracyjny. Roślinki świetne, sunia śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny pomysł!Metamorfoza trafiona w 10!
    Jest reprezentacyjno-praktyczna....och,rzeknę odlotowa:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekna szafka i jak zawsze cudowny pomysl ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale fajny pomysł! świetne wykorzystanie materiałów, tak trzymać:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A to dopiero DIY :)
    Świetnie wyszło.
    Bardzo mi się podoba.
    A Sonia faktycznie w dokładnie takich barwach.
    Super.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger