10:29

DIY - lampa Edison

W tym roku nie mam szczęścia cieszyć się latem. Remont niemiłosiernie się przeciąga i niestety nawet w weekend nie mamy czasu nawet na krótki wypad. Dlatego cieszę się małymi rzeczami, np. smakiem ulubionych borówek amerykańskich. Ciekawa jestem czy też je lubicie?


Warunki nie pozwalają mi również na większe prace i realizację moich projektów, ale pomału zaczynam coś robić. Na przykład powstała lampa do sypialni córki. Z pewnością znacie bardzo modne ostatnio lampy z żarówkami typu Edison. Córka bardzo chciała, aby właśnie taka żarówka zawisła nad jej łóżkiem. Jak rozejrzałam się po sklepach internetowych ich ceny mnie przeraziły. W obecnej sytuacji, gdy na remont przeznaczyliśmy już sporą część budżetu musiałam wymyślić coś zdecydowanie tańszego.  Na szczęście w domu miałam kabel z przełącznikiem po starej lampie podłogowej, wystarczyło dokupić oprawkę i żarówkę. Koszt lampy wyniósł 15 zł!


  I voilà!


A wykonanie jej jest banalnie proste.


Na końcu kabla montujemy oprawkę.


I wkręcamy żarówkę. Oczywiście moja lampa nie jest tak ładna jak oryginalne, ale i tak jestem z niej zadowolona. I gdy tylko zachodzi słońce....


... zapalamy jego namiastkę.


Życzcie mi szybkiego zakończenia remontu :)

Tymczasem ja Wam życzę miłego, niedzielnego wieczoru!
Edyta


21 komentarzy:

  1. Zycze.szybkiegozakonczenia.remontu,taka.lampka.to.fajna.rzecz,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba sobie radzić a Ty poradzilas sobie śpiewająco!

    OdpowiedzUsuń
  3. kończ remont i nareszcie wypocznij , a lampa cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Heheh... życzę szybkiego zakończenia remontu :)
    Świetne lampka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Borówka amerykańska... Uwielbiam! Ciekawe, czy wychodzą z niej jakieś przetwory? Słyszałam jednak, że się kompletnie nie nadaje do przetwarzania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Żarówka z żarnikiem...super to wygląda...bardzo dobrze prezentowałaby się w mojej a'la drucianej lampie, ale do przedpokoju to za mało światła niestety na taką żarówkę :) Ale baaaardzo mi się pomysł podoba!

    OdpowiedzUsuń
  7. Superlampa. I superpomysł. Jak zwykle

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietny pomysl na lampe.Bardzo fajnie wyglada.Borowki uwielbiam. Upieklam drozdzowke z borowkami.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Borówki mniam. Lampka ciekawa. Trzymam krzciuki .

    OdpowiedzUsuń
  10. Borówki mniam. Lampka ciekawa. Trzymam krzciuki .

    OdpowiedzUsuń
  11. najciekawsze są proste rozwiązania, borówki pycha;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zwykle Twoja pomysłowość zachwyca:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Edytko, potrafisz zrobić chyba absolutnie wszystko. :) Świetna lampa. Zachwyciło mnie zdjęcie zachodu słońca, smuga ponad chmurami jest fenomenalna. Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna lampka!:) Tak właśnie lubię, zrobić coś samemu, zamiast przepłacać za to, że to jest akurat modne. Cenię sobie oryginalność i satysfakcję:):) Piękne zdjęcia w ciemności! :) Życzę szybkiego zakończenia remontu. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna lampka. Udowadniasz, że kobieta też może pobawić się elektryką i uzyskać do tego ciekawy efekt :)
    Boróweczki smakowicie zaprezentowane.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przyjemna lampka i zachód słońca również :o)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniała. Pognałam z komputerem do mojego mena, żeby mi taką zrobił :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudna lampa. I tak prosta w wykonaniu :-)!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna i banalnie prosta a jaki daje efekt i nastrój. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mogłabym się kłócić, czy Twoja lampka odbiega w czymkolwiek (poza ceną, rzecz jasna) od tych designerskich ze sklepów wnętrzarskich.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow! Ale u Ciebie inspirująco :) Możesz masz ochotę dołączyć do facebookowej grupy MIŁOŚNICY DIY?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger