09:31

K jak koń i kwietnik

Zaskoczyliście mnie swoimi opiniami na temat sypialni z poprzedniego postu. Byłam pewna, że niby tak bardzo modny, styl skandynawski najbardziej przypadnie Wam do gustu. Jednak jest to zaskoczenie bardzo pozytywne, bo nie ma jak rodzime upodobania. Stara kuchenna szafka pamiętająca jeszcze ubiegły wiek i bukowy kawałek pieńka - my, Polacy wiemy jak z niczego zrobić coś :)
A pamiętacie może z wspomnianego już posta rozpoczęty szkic konia? Udało mi się dokończyć rysunek.


Wzorowałam się na zdjęciu świetnego fotografa Moniki Filipiuk-Obałek.
Zdjęcie możecie zobaczyć tu:
https://www.instagram.com/p/BPS7QyPgKpC/
Miałam Wam je pokazać, ale niestety nie umiem fotki ściągnąć z Instagrama :(
W każdym razie mój koń wygląda tak:


Oczywiście zaraz po narysowaniu znalazłam kilka wad, ciekawa jestem czy i Wam się rzucą w oczy.
Do aranżacji z koniem wykorzystałam kwietnik, który już bardzo dawno temu kupiłam od Ali za 15 zł. Wówczas wyglądał tak (właściwie jeszcze kilka dni temu tak wyglądał):


Długo musiał czekać zanim naprawiłam mu ubytki i przemalowałam. Teraz wygląda tak:




O czasu do czasu piszę o tym jaką farbą malowałam meble. Robię to wtedy gdy uznam, że są niezłe i warto o nich wspomnieć. Tak jest i tym razem. Do pomalowania użyłam farby kredowej Autentico do mebli ogrodowych. Agnieszka  poleciła mi je do pomalowania mebli kuchennych. Jednak zanim to zrobię chciałam je wypróbować na czymś mniejszym. Muszę przyznać - rzeczywiście są dobre. Łatwo się nimi maluje i nie potrzebują już wykończenia ani woskiem, ani lakierem. Niestety nie są najtańsze, ale myślę, że do trudnych powierzchni, np. mebli kuchennych i czy krzeseł, warto wybrać coś droższego, a dobrego. Oczywiście tylko wówczas gdy budżet na to pozwala, a meble są tego warte. Jak przyjdzie wiosna wypróbuję je w kuchni :)

Pozdrawiam,
Edyta

18 komentarzy:

  1. Edytko metamorfoza kwietnika wspaniała a i konik bardzo mi się podoba. Ja mankamentów nie widzę. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, ślicznie dziękuję za te miłe słowa :)

      Usuń
  2. Koń to trudny temat ... wyszłaś z niego zwycięsko, brawo :)
    Kwietnik super! Nie do poznania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, Ty na pewno zauważyłaś, że ma za małe oko, ale dziękuję za te słowa :)

      Usuń
  3. Koń zachwycił mnie absolutnie. Nie widzę w nim żadnych wad:)
    Metamorfoza kwietnika wyszła świetnie.
    Cieplutko pozdrawia, uśmiech przesyłam i pięknego tygodnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyglądam się i przyglądam, nie wiem czego miałabym się czepiać - koń jest idealny. Kwietnik jak od lakiernika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zawsze mogę na Ciebie liczyć :) Aż miło na sercu się robi od takich słów.

      Usuń
  5. Hm... Ja też żadnych uchybień nie widzę, koń jest fantastyczny. Metamorfoza kwietnika bardzo zawodowa.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kwietnik świetny!
    Jak może pamiętasz,ja konie kocham i uwielbiam je malować.W ostatnim poście zauważyłam ten rozpoczęty szkic.Nie ukrywam,że czekałam na efekt końcowy.
    Robi wrażenie!!!Bardzo mi się podoba!A co do mankamentów,to tak już chyba jest,że autor widzi więcej niż potrzeba.Ja po zakończeniu swoich malowideł,zawsze wytykam sobie miliony błędów,choć wszyscy wokół chwalą.
    Za Twoją sprawą,powoli zakochuje się w takich ołówkowych szkicach,może się odważę pewnego dnia:)
    PS.Też nie uważam,że ma zbyt małe oko.Konie,podobnie jak ludzie,są różej urody:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Edyto, jestem pod wrażeniem. Koń wygląda bajecznie! Masz talent moja droga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kwietnik wyglada fantastycznie, natomiast kon jest idealny i żadnych niedociągnięć nie widzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Koń pięknie wyszedł. Wspaniały rysunek. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobny kwietnik miała moja Babcia kilka ich miała, co ja bym dała za taki, przywołują moje najcieplejsze wspomnienia :) a grafiki moja miła już dla krowy serce straciłam, więc dla konika tym bardziej ;)
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  11. Też kiedyś miałam taki kwietnik w domu, teraz kwiatki stoją na parapecie i podłodze :)
    Śliczny konik, uwielbiam go w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kwietnik wygląda świetnie po metamorfozie. Niezwykle elegancko. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście ze mną i zechcieliście coś napisać.

Copyright © 2016 Pracownia Jabloniee , Blogger