Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wygrana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wygrana. Pokaż wszystkie posty
Niesamowity prezent

Niesamowity prezent

Ostatnie dni nie były dla mnie łaskawe, wciąż jakieś kłopoty, znikąd pocieszenia. Aż tu nagle listonosz przynosi mi tak ładnie opakowaną paczuszkę (no raczej paczkę, bo była sporych rozmiarów).


Już wówczas się domyśliłam, że to wygrany prezent od Miki z blogu Mika robótki. Staranne opakowanie, które podziwiałam chyba z 15 minut, skrywało wiele niespodzianek.








Nie mogłam w to uwierzyć - tyle wspaniałości, dynie w wiklinowym koszyku, kubek w ubranku i dodatkowe ubranko, żółwik (jedno z moich ulubionych zwierząt), podkładki i herbatki oraz szal, po prostu cuda. Nie wiem czy wraz z prezentem zmieniło się moje nastawienie do życia, ale od razu kłopoty się jakby skurczyły - Mika bardzo Ci dziękuję.

Pozdrawiam,
Edyta
Chwalę się, chwalę i chwalę - bo warto :)

Chwalę się, chwalę i chwalę - bo warto :)

Ale za mnie szczęściara! Aż nie wiem od czego zacząć. Może niestandardowo - od końca.
Otóż wczoraj byłam w odwiedzinach u Doroty z blogu Przebudzenie . Doroty dom znajduje się w przepięknej okolicy ( porobiłam kilka zdjęć, ale pokażę je innym razem). Sam dom jest równie śliczny i pięknie urządzony. Co najważniejsze od razu widać, że to jest jej miejsce na ziemi - wszędzie widać prace Doroty - obrazy, malowane meble i drobiazgi. Nawet nie wiecie jak się cieszę, bo dostałam od gospodyni wycięte i pomalowane przez nią trzy, cudowne ptaszyny. To był bardzo miło spędzony dzień, Dorotko jeszcze raz serdecznie dziękuję.




Kolejnym miłym zaskoczeniem była informacja, że moja lampa z korków (klik) wygrała wyzwanie "Coś z niczego"  zorganizowane przez Gosię z blogu Stare pianino - za wszystkie głosy, bardzo dziękuję :) Gosiu- dziękuję za zorganizowanie ciekawego wyzwania.
W czwartek dotarła do mnie wygrana, którą ufundowała Magda z blogu magdalenarolnik.pl -  Magdo, wisiorek jest cudowny, perfumy pięknie pachną, a książka wciągnęła mnie na dobre - zapowiada się prawdziwa kuchenna rewolucja :) Bardzo Ci dziękuję, również za przemiły liścik.



No i ostatnia niespodzianka. We wtorek ukazało się wydanie "Świata kobiet", a w nim bardzo ciekawy artykuł o rękodziele. W małej rameczce znalazło się m.in. kilka słów o mnie.


I jak tu nie być szczęśliwą po tak udanym tygodniu :)

Żeby nie było, że spoczęłam na laurach, pokażę jeszcze ażurowy zegar - tym razem w wersji shabby chic.


  
Pozdrawiam, 

Edyta

Dostałam prezent!!!

Dostałam prezent!!!

Już zapomniałam jak miło jest gdy listonosz przynosi paczuszkę :) Dzisiaj dostałam wspaniałe prezenty od  Asi z blogu Asia tworzy. Ale się ucieszyłam, bo Asia podarowała mi magnes na lodówkę ze wspaniała sentencją (niedawno zamieniłam lodówkę do zabudowy na wolnostojącą i zaczęłam zbierać magnesy :), zakładkę do książki (ciągle gubię papierki, którymi zaznaczam czytaną stronę, teraz problem się skończy :), pachnące mydełka w kształcie serduszek (uwielbiam kąpiele z pianą :), śliczne serwetki  (znów zasiądę do decu :) oraz słodycze (akurat zrobiłam sobie kawę i czekoladowe pyszności spadły mi jak z nieba :) .

Asiu bardzo dziękuję :)


Skoro już wpadłam tu na chwilkę to pokażę Wam jak na jesień zmienił się balkon. Kupiłam kilka sadzonek wrzosu, a z pikniku ekologicznego w Sulejówku przywiozłam świerk (wymiana za plastikowe butelki). Teraz mam nie tylko mini ogródek, ale też maleńki lasek - hi zawsze chciałam mieszkać w lesie :)




 Pozdrawiam,
Edyta

Wygrana i famme fatale

Wygrana i famme fatale

Pogoda u nas iście jesienna, aż trudno uwierzyć, że to początek wakacji. Na szczęście na osłodę tych zimnych dni dostałam cudownego kotka przytulaska. Wiecie od kogo? Od Asicy-Łacisy, która zorganizowała rocznicowe candy.


Asiu bardzo dziękuję.
 Cała rodzina jest zakochana w kocicy. Dzieci to nawet się o nią pokłóciły, ale mama powiedziała, że to jej prezent i swary ucichły.

Teraz kolej na moje kubeczki. Pierwszy to portret famme fatale, kobiety fatalnej,bez skrupułów łamiącej męskie serca.


Umiejscowiłam ją w Paryżu, bo gdzieżby indziej:))



Pracę zgłaszam do wyzwania na blogu http://starepianino.blogspot.com/.

Jeszcze tylko kotek i lecę z psem na spacer, bo biedula już piszczy pod drzwiami...


"Uciekaj myszko...


do dziury...." 


Życzę Wam miłego, niedzielnego wieczoru.

Edyta

Copyright © Jabłoniee , Blogger