Niesamowity prezent
Ostatnie dni nie były dla mnie łaskawe, wciąż jakieś kłopoty, znikąd pocieszenia. Aż tu nagle listonosz przynosi mi tak ładnie opakowaną paczuszkę (no raczej paczkę, bo była sporych rozmiarów).
Już wówczas się domyśliłam, że to wygrany prezent od Miki z blogu Mika robótki. Staranne opakowanie, które podziwiałam chyba z 15 minut, skrywało wiele niespodzianek.
Już wówczas się domyśliłam, że to wygrany prezent od Miki z blogu Mika robótki. Staranne opakowanie, które podziwiałam chyba z 15 minut, skrywało wiele niespodzianek.
Nie mogłam w to uwierzyć - tyle wspaniałości, dynie w wiklinowym koszyku, kubek w ubranku i dodatkowe ubranko, żółwik (jedno z moich ulubionych zwierząt), podkładki i herbatki oraz szal, po prostu cuda. Nie wiem czy wraz z prezentem zmieniło się moje nastawienie do życia, ale od razu kłopoty się jakby skurczyły - Mika bardzo Ci dziękuję.
Pozdrawiam,
Edyta



















