niedziela, 28 lutego 2016

Nowy numer DIY HOME i słodycze (candy) do rozdania

Już jest kolejny numer DIY HOME. To już czwarty numer w ogóle, a pierwszy w tym roku. Kolorowy, pastelowy, kwitnący, ale co ja będę dużo opowiadać, zobaczcie sami (kliknij TU lub na zdjęcie).

http://issuu.com/jabloniee/docs/diy_home_4?workerAddress=ec2-54-145-36-206.compute-1.amazonaws.com
Zdjęcie: Monika Filipiuk-Obałek
Jak co numer i teraz bardzo dziękuję dziewczynom, które pomogły mi go stworzyć.
BlueGerry
Monika Blezień/ igielka-mb.blogspot.com
Monika Filipiuk-Obałek/monikafilipiuk.pl
Małgorzata Grabowicz/minifilcus.blogspot.com
Sandrynka Hand Made/sandrynka.pl
Karolina Kierlanczyk/papierowy-platek.blogspot.com
Alicja Krajewska/decoupageupaniali.blogspot.com
Małgorzata Margas/dekudeku.pl
Małgorzata Mroczkowska/starepianino.blogspot.com
Izabela Niedzielska, puzz-love.pl
Justyna Niemczynowicz/reczniemalowane.blogspot.com
Dorota Opolska/przebudzenie-dorota.blogspot.com
Katarzyna Szczepaniak / krzyzykowe-szalenstwo.blogspot.com
Małgorzata Wójcik/lovelygarden.pl

Bez Was nie byłoby tego pisma - bardzo dziękuję.

W numerze pokazujemy dwa sposoby na proste malowanie ceramiki, więc postanowiłam zorganizować zabawę blogową, w której można wygrać zestaw do malowanie kubków. W jego skład wchodzą dwa kubeczki z Porcelany Kristoff, farbki w sześciu kolorach oraz pędzelek.

Chętnych zapraszam do:
  •  pozostawienia komentarza z chęcią wzięcia udziału w zabawie;
  • umieszczenie podlinkowanego banerku na swoim blogu;
  •  będzie mi bardzo miło jak zostaniecie obserwatorami mojego bloga i polubicie fanpage na facebooku TU, ale nie jest to konieczne;
  • zabawa trwa do 5 kwietnia do 23.5.


Zapraszam do zabawy  i życzę miłej lektury magazynu DIY HOME :) 

Edyta

niedziela, 21 lutego 2016

Pastele i czytanie

W pracowni nieprzerwanie rządzą pastele. Tym razem pomalowałam zegar. Docelowo ma zawisnąć w przedpokoju, ale póki co leży sobie na stole w pracowni.



Jak widzicie paleta do malowania jeszcze nie jest domyta, ale wciąż coś maluję, więc na porządki przyjdzie czas później.
Jedyne co udało mi się zmienić to "odnowić" blat stołu w pracowni. Był już bardzo zniszczony i chciałam go pomalować, ale jakoś tak szkoda mi czasu. Po malowaniu trzeba czekać, a tu ciągle jest coś do robienia, a bez stołu w pracowni ani rusz. Wpadłam więc na pomysł z folią. Wiem, wiem, to kojarzy się z minionym czasem PRL-u, ale znalazłam w internecie obrus foliowy z bardzo fajnym wzorem, więc pomyślałam "czemu nie?" I tak blat dosłownie w parę minut przeszedł metamorfozę. Do tego obrus jest bardzo tani, więc jak się zniszczy lub mi się znudzi wymienię go na nowy. Spodobał się nawet kici, która oczywiście musiała wypróbować go pierwsza :)


Pracownię czeka jeszcze wiele zmian, ale najpierw muszę uporać się z metamorfozą przedpokoju. Jednak o tym napiszę innym razem.
Dziś jeszcze tylko wspomnę o przeczytanych książkach. Niestety trochę się spóźniam z planem, ale strasznie długo czytałam Hrabiego Monte Christo Aleksandra Dumasa - to 4 z 52 książek. Za to piątą, czyli Więcej krwi Jo Nesbo zajęła mi tylko dwa dni. Obie książki bardzo mi się podobały. Choć oczywiście dały do myślenia, to była jednak lekka i przyjemna lektura. Teraz czas na coś poważniejszego.


Pozdrawiam ciepło wszystkich odwiedzających i nowych obserwatorów, zostawicie komentarz to na pewno Was odwiedzę, a tym czasem do następnego razu :)

Edyta

niedziela, 14 lutego 2016

Pastelowe szaleństwo, czyli jak pomalować kubki w modne trójkąty. DIY dla każdego

Prace nad nowym numerem DIY HOME idą pełną parą! Będzie to wyjątkowo kolorowy, pastelowy numer. Uchylę Wam rąbka tajemnicy i pokażę malowane kubki, które przygotowałam specjalnie do tego numeru. W roli głównej wystąpiła polska porcelana Kristoff, która, jak się okazuje, wcale nie jest aż taka droga, a przyfabryczny sklep oferuje również bardzo tanie naczynia z niewielkimi skazami, więc można kupić dużą ilość i szaleć z malowaniem :)


Ja poszalałam jak widać z kolorami i trójkątami.




Króciutki kursik jak takie kubki pomalować:



Wystarczy mieć:
- kubki,
- farby do malowania porcelany,
- pędzel gąbkowy i zwykły,
- paletę do malowania,
- taśmę malarską,
- nożyczki.


Krok 1.  Kubek obklejamy taśmą w ten sposób, aby powstały trójkąty w różnym kształcie i wielkości.


Krok 2. Każdy trójkąt wypełniamy innym kolorem farbki. Jeśli nie mamy za dużo kolorów, można je ze sobą mieszać i tworzyć różne odcienie. Po pomalowaniu wszystkich trójkątów zdejmujemy taśmę. Jeśli farba podciekła pod nią i powstały zacieki, można to wszystko zetrzeć ściereczką lub drewnianym patyczkiem (wykałaczką). Jeśli farba zeszła wraz z taśmą, można domalować puste miejsca pędzlem.


Krok 3. Czekamy 24 godziny, aż farba dobrze wyschnie i wypalamy kubki w piekarniku. Wkładamy kubki do jeszcze zimnego piekarnika, który następnie nastawiamy na 160 st. Celsjusza i wypalamy kubki przez 40minut. Wyłączamy piekarnik, czekamy aż kubki wystygną, myjemy. Gotowe.

Między czasie zrobiłam wieszak, aby mieć na czym kubki zaprezentować. Powstał z kawałka deski i drewnianych gałek. Aby nadać mu kuchennego wyglądu przykleiłam ozdobną, drewnianą łychę.







niedziela, 7 lutego 2016

Okno - ozdoba i wiosenne kwiaty w domu

W lutowym numerze miesięcznika Magnolia ukazało się "okienko", które przygotowałam właśnie do działu "Zrób to sam" tego magazynu.


Właściwie to nie okno tylko podświetlony wydruk zdjęcia na płótnie, oprawiony tak, żeby wyglądem przypominało okno.



Ci co lubią majsterkować mogą przeczytać w Magnolii jak zrobić taką ozdobę, ale jak ktoś chciałby już gotową, to można ją kupić w moim butiku na dawanda.com

Pogoda jest tak piękna, że nie mogę się oprzeć pokusie i w domu tworzę atmosferę prawdziwej wiosny. Wszędzie stoją kwiaty, nawet wokół "kominka" zmieniła się aranżacja.


A w lampionie zamiast świec urosły żonkile :)
Kilka ich urwałam i razem z białym tulipanem stanęły na stoliku kawowym.


A na oknie mini gwiazdy betlejemskie jeszcze pięknie wyglądają, ale hiacynt nadał zimowej dekoracji wiosennego polotu :)


A największą radość sprawiły mi irysy. W zeszłym roku z zazdrością spoglądałam na zagraniczne blogi, gdzie autorki prezentowały malutkie irysy - ulubione kwiaty mojego dzieciństwa. Nie wyobrażacie sobie jak  się ucieszyłam, gdy zobaczyłam, że i u nas można je kupić. Nabyłam dwa, jeden trafił do szklanego słoja (stoi na kominku), drugi do kubka z porcelany Kristoff.


 
U Was też już czuć wiosnę?


Pozdrawiam,
Edyta

poniedziałek, 1 lutego 2016

Komoda Klocki

Jakiś czas temu pokazywałam Wam komodę, którą zrobiłam na klocki mojego syna TU.  W pracowni powstała jej niemal bliźniacza siostra. Wybrałam tylko odrobinę żywsze kolory i poprawiłam uchwyty wyszło tak:
A wcześniej wyglądała tak:

Zdjęcie przed IKEA
Szczegóły jak powstawała będziecie mogli przeczytać w najbliższym wydaniu DIY HOME, które mam nadzieję opublikuję jeszcze w lutym. To będzie wyjątkowo kolorowy numer, z odrobiną dekoracji świątecznych i wieloma pomysłami na do it yourself :)
Niestety praca nad magazynem pochłania mnie bez reszty, więc mniej czasu mogę poświęcać na blogosferę. Mam nadzieję, że mi wybaczycie, że nie zostawiam komentarzy pod Waszymi postami (staram się zaglądać regularnie), ale czasu na komentarze nie mam - choć obiecuję się poprawić.

Tym czasem ściskam wszystkich,
Edyta

Ceramiczne początki

 Aż trudno uwierzyć, że mija właśnie pół roku odkąd zapisałam się na warsztaty ceramiki. To jest coś o czym zawsze marzyłam, ale nigdy nie b...